Rzepak na Matif w kontrakcie listopadowym przez tydzień spadł o 2,1 proc., natomiast soja na CBOT potaniała o 1.3 proc. Kanadyjska Canola na WCE obniżyła się o 2,5 proc.

Piątkowy raport USDA w części dotyczącej zapasów soi w USA okazał się rozczarowaniem dla średnich prognoz rynkowych. Niemniej jednak po początkowym okresie braku zadecydowania, na fali optymizmu i silnych wzrostów zbóż, również oleiste ruszyły na „północ”, czyli ich ceny wzrosły. Wzrosty były jednak skromniejsze i wyniosły od niespełna procenta do 1,9 proc.

Niewiele to pomogło pod względem sytuacji technicznej. Mówiąc krótko, były to (jak na razie) jedynie ruchy powrotne do przełamanych poziomów wsparcia (patrz załączone wykresy) Co z tego wyniknie zobaczymy niebawem, dzisiaj póki co notowane są lekkie spadki.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie w ciągu tygodnia spadła o 2,11 i wyniosła 487,75 EUR/t. Kontrakty lutowe potaniały o 2,21 proc., majowe spadły o 1,91 proc. i kosztowały odpowiednio 485,75 i 483,50 EUR/t.

W Chicago kontrakty listopadowe soi spadły o 1,28 proc. i kosztowały 588,26 USD/t, kontrakty wygasające w styczniu obniżyły się o 61,19 proc., marcowe potaniały o 0,97 proc. i kosztowały 588,90 i 574,75 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie spadła o 2,48 proc. i wyniosła 597,70 CAD/t. Kontrakty styczniowe potaniały o 2,34 proc., marcowe spadły o 2,32 proc. i kosztowały odpowiednio 601,80 i 601,40 CAD/t.

Podobał się artykuł? Podziel się!