Rzepak na Matif w kontrakcie sierpniowym potaniała o 3,7 proc., natomiast soja na CBOT spadła o 2,9 proc. Kanadyjska Canola na WCE potaniała o 3,6 proc.

Cena rzepaku po mocnym spadku znalazła się pierwszy raz od 03 lipca br. ponownie poniżej magicznej granicy 500 euro/t. Jednak nie należy przeceniać tej bariery. Ma ona jedynie charakter psychologiczny. Ceny rzepaku podobnie jak kanadyjskiej Canoli poruszają się w rytm notowań soi w Chicago (wykresy). Z kolei od kilku tygodni cena soi (podobnie jak kukurydzy) jest pod presją pogody w USA. Od poniedziałku na soi i pozostałych oleistych, podobnie jak i zbożach trwa korekta ostatnich silnych wzrostów.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w sierpniu spadła o 3,71 proc. i wyniosła 499,00 EUR/t. Kontrakty listopadowe potaniały o 3,19 proc., lutowe spadły o 3,52 proc. i kosztowały odpowiednio 500,00 i 493,00 EUR/t.

W Chicago kontrakty sierpniowe soi na zamknięciu wczorajszej sesji spadły o 2,90 proc. i kosztowały 605,99 USD/t, kontrakty wygasające we wrześniu potaniały o 3,17 proc., listopadowe spadły o 3,25 proc. i kosztowały 586,24 i 576,68 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie spadła o 3,57 proc. i wyniosła 607,20 CAD/t. Kontrakty styczniowe potaniały o 3,73 proc., marcowe spadły o 3,59 proc. i kosztowały odpowiednio 608,40 i 609,10 USD/t. Podobał się artykuł? Podziel się!