I na tym najprawdopodobniej nie koniec. Ten tydzień również powinien przynieść obniżki. I choć nie spektakularne, to jednak dające się zauważyć, bo rzędu dwóch, trzech groszy na litrze.

A co później? Jeśli nie napłyną niepokojące dane, czeka nas stabilizacja. Na razie za litr najpopularniejszej benzyny bezołowiowej musimy zapłacić średnio 4 złote 34 grosze. Diesel kosztuje 3 złote 85 groszy. A gaz 2 złote 9 groszy – informuje Urszula Cieślak z BM REFLEX.

W przypadku benzyny i oleju napędowego, to niżej niż przed tygodniem o 3 grosze. LPG staniał zaledwie o 1 grosz. Oczywiście skala obniżek zależy od rejonu. Większe obniżki wprowadzono przede wszystkim na tych stacjach, gdzie dotychczas tankowaliśmy najdrożej.

Przyjrzyjmy się jeszcze, jak w ostatnich dniach wygląda rynek ropy naftowej. Ceny w dalszym ciągu pozostają w konsolidacji 76 – 81 dolarów za baryłkę. Ale nawet najmniejsze drgnięcie cen w dół, natychmiast jest wykorzystywane do zakupów.

Ropa naftowa może więc drożeć, bo osłabienie dolara jest na tym etapie całkiem prawdopodobne. Ale z drugiej strony apetyt na paliwa wciąż pozostawia wiele do życzenia, tymczasem zapasy tego towaru wciąż są spore.

Trudno więc dziś zawyrokować, w jakim kierunku podąży rynek, choć sporo analityków przekonuje raczej za niższymi niż obecne cenami ropy naftowej.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!