Jak wyjaśnia rzecznik PFHBiPM, dla tych, którzy chcieli i chcą zwiększać produkcję, zniesienie kwot jest dobre, dla mniejszych producentów kwotowanie oznaczało stabilizację produkcji.

- Produkcja mleka odbywa się na globalnym rynku i skoro spodziewany jest wzrost zapotrzebowania na mleko i jego przetwory na świecie (m.in. Chiny i kraje Afryki Północnej) w związku ze wzrostem liczby ludności na świecie, to polscy producenci także powinni uczestniczyć w tym wzroście, a Polska powinna oferować na te rynki swoje produkty mleczarskie w tym mleko w proszku i sery - mówi Radosław Iwański. 

Według niego, niekorzystnie na rynek mleka w 2015 r. wpłynęła stagnacja w zakupach mleka w proszku przez Chiny oraz utrzymujący się zakaz importu produktów przez Rosję.

- Gdyby nie one, ceny mleka na pewno byłyby na wyższym poziomie, niż są obecnie. Jednakże w perspektywie globalnego handlu, dla producentów mleka w Unii Europejskiej rysują się perspektywy wzrostowe, choć nie można wykluczyć krótkoterminowych wahań cen mleka i przetworów. W dłuższej perspektywie, gdy Chiny wyczerpią swoje zapasy mleka w proszku (większe zakupy robił ten kraj na przełomie 2014 i 2015 r.) ceny powinny pójść w górę. Komisja Europejska analizując światowy rynek mleka zakłada także, że być może zniesiony zostanie zakaz wprowadzony przez Rosję. Czy tak się stanie? Tego nie wiemy. Jednakże konsumpcja serów w Rosji spadła w 2015 r. aż o jedną piątą. Wprawdzie jej rodzimy przemysł odbudowuje się, co może wpłynąć na zmniejszenie importu serów przez Rosję – prognozuje Iwański.

Jak mówi rzecznik PFHBiPM w odniesieniu do polskiej hodowli za ubiegłoroczny sukces można uznać wprowadzenie oceny genomowej i wykorzystywanie jej do selekcji bydła mlecznego.

- Polska była jednym z ostatnich krajów, który ją wprowadził. Otwarcie Laboratorium Genetyki Bydła w Parzniewie przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka należy uznać za strzał w dziesiątkę. Wspomniane laboratorium zgenomowało w tym czasie blisko 4 tys. samic. Szybkość postępu genetycznego i jego wielkość w zależności od selekcji samic i samców, jak również w zależności od cech produkcji, pokroju oraz cech funkcjonalnych została w bardzo dużej mierze zwiększona w stosunku do selekcji konwencjonalnej. Selekcja genomowa stała się głównym czynnikiem zmian w programach selekcyjnych ras bydła mlecznego na świecie, czego przykładem jest również w Polsce nowy program hodowlany bydła rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej opracowany przez PFHBiPM - podaje Federacja,