Jakub Olipra przypomina, że Brazylia jest jednym z największych eksporterów mięsa na świecie.

Czytaj więcej: Najwięksi producenci mięsa w Brazylii sprzedawali zepsutą wołowinę i drób

- Zajmuje pierwsze miejsce pod względem wartości eksportu drobiu, trzecie miejsce w przypadku wołowiny i piąte miejsce w przypadku wieprzowiny. Jednocześnie brazylijska branża mięsna jest bardzo konkurencyjna z uwagi na korzystne warunki klimatyczne, dużą dostępność pasz, a także niskie koszty pracy. Głównymi rynkami zbytu dla brazylijskiej branży mięsnej są przede wszystkim bardzo atrakcyjne rynki azjatyckie, w tym Chiny, na których rywalizuje ona z pozostałymi głównymi światowymi eksporterami mięsa - dodaje.

Analityk zwraca uwagę, że biorąc pod uwagę deklaracje części krajów, w tym Chin, dotyczące wstrzymania importu brazylijskiego mięsa można oczekiwać, iż ujawnione w marcu nielegalne praktyki, przynajmniej w krótkim okresie będą miały silny negatywny wpływ na brazylijską branżę mięsną.

- Jednocześnie warto zauważyć, że potrzeba wielu lat aby odzyskać utracone zaufanie konsumentów, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywności. Tym samym, może być to czynnik ograniczający brazylijski eksport mięsa również w długim okresie, nawet po zniesieniu zakazów importu - dodaje.

Olipra zauważa, że zamknięcie rynków kluczowych importerów mięsa przed brazylijskim eksportem stwarza oczywiście możliwości dla unijnych, w tym polskich eksporterów mięsa.

- Jest to szczególnie istotne z punktu widzenia ekspansji polskich producentów mięsa na rynki trzecie, w tym rynki azjatyckie, które w kolejnych latach charakteryzować się będą wysoką dynamiką wzrostu z uwagi na czynniki demograficzne, a także wzrost zamożności tamtejszych społeczeństw. Warto jednak zauważyć, że problemem, który może uniemożliwić pełne wykorzystanie nieobecności Brazylii na niektórych rynkach przez polskich producentów mięsa są przypadki ptasiej grypy oraz ASF w Polsce - dodaje analityk.

Cały artykuł w Portalu Spożywczym