W drugiej połowie 2012 roku decydujące znaczenie miały ograniczenia w produkcji mleka w USA i Unii Europejskiej.

Obecnie czynnikiem ryzyka jest niski poziom opadów w Nowej Zelandii (w północnej części kraju), co prawdopodobnie przełoży się na wyhamowanie wzrostowych tendencji w produkcji. Powyższe powoduje, że cały czas utrzymuje się presja na zwyżki cen przetworów mleczarskich, czego odzwierciedleniem są chociażby dane za luty br.

Według danych USDA (Amerykański Departament ds. Rolnictwa) w drugiej połowie ubiegłego miesiąca w portach Oceanii (największego eksportera przetworów mleczarskich) masło podrożało o ponad 7 proc. wobec końca stycznia br., do 3400-3900 USD/t, choć nadal pozostawało o 3 proc. tańsze wobec analogicznego okresu 2012 roku.

Z kolei ceny odtłuszczonego mleka w proszku (OMP) zwiększyły się o ponad 4 proc. w relacji miesięcznej, kształtując się na poziomie 3400- 3800 USD/t, tj. o 10 proc. wyższym w relacji rocznej.

Pełne mleko w proszku podrożało o prawie 7 proc. względem końca stycznia br. do 3350-3850 USD/t. Tym samym było przeciętnie o 2 proc. droższe w relacji rocznej. Taka sytuacja może utrzymywać się także w kolejnych miesiącach, choć nie spodziewamy się dużych wzrostów cen. Problemy gospodarcze krajów rozwiniętych powodują, że obecnie popyt rośnie głównie dzięki krajom rozwijającym się, które nagromadziły dość znaczne zapasy produktów, co prawdopodobnie chwilowo wyhamuje import. Podobał się artykuł? Podziel się!