Jego zdaniem protekcjonizmu chcą trzy grupy: konsumenci, producenci oraz politycy.

- Protekcjonizm nie jest w interesie konsumentów z kilku powodów. Przede wszystkim to zubaża ofertę i dostępny asortyment. Dodatkowo zawsze w dłuższym okresie prowadzi do wzrostu cen - mówi Edward Bajko.

Protekcjonizmu chcą przedsiębiorcy, chcąc w ten sposób ochronić swoją pozycję na rynku.

- Należy jednak pamiętać, że może to mieć negatywne skutki. Po pierwsze inni mogą także chronić swoje rynki utrudniając zaistnienie naszym towarom. Po drugie brak ostrej konkurencji rozleniwia. Gdyby w pewnym momencie bariery zostały zniesione, to firmy, które wyrosły w cieplarnianych warunkach, szybko by upadły - uważa szef Spomleku.

Ostatnią grupą są politycy, który są poddawani różnym naciskom i lobbingowi. Głoszą poglądy jakie chcą usłyszeć wyborcy, czyli konsumenci i przedsiębiorcy.

- Dodam, że nie jestem całkowitym liberałem. Uważam, że należy wspomagać własnych przedsiębiorców, ale wszystko trzeba robić w rozsądny sposób - powiedział Edward Bajko.