Też nie najlepsze. Plantacjom szparagów grozi susza. Jeśli nie zaczną padać deszcze, problemów będzie jeszcze więcej – komentują producenci. Od dwóch tygodni na rynek trafiają szparagi spod folii. Teraz słoneczna i ciepła pogoda sprawia, że w ofercie coraz więcej pojawia się tych warzyw z upraw nieofoliowanych.

A to oznacza tylko jedno – nadpodaż i spadek cen. Trudno mówić o konkretnych cennikach, bo te są ustalane dla każdej sprzedanej partii osobno. Ale orientacyjne stawki wynoszą nie więcej jak 4 złote za kilogram. Tyle w hurcie bezpośrednio u producenta kosztują białe szparagi pierwszej klasy. Kilogram w drugiej klasie kosztuje od 2,0 do 2,5 złotego.

Nieco wyższe są stawki w przypadku zielonych szparagów. Tu kilogram tych warzyw z pierwszego sortu jest sprzedawany po 4,5 – 5,0 złotych. Druga klasa jest wyceniana podobnie jak szparagi białe.

Za szparagi przygotowane do wysyłki na eksport plantatorzy dostają od 1,60 do 1,90 euro za kilogram. Ale takie ceny można uzyskać jedynie za najwyższą klasę i to odpowiednio opakowaną. Na tyle mogą liczyć producenci sprzedając szparagi do Francji czy Niemiec.

A zdarzają się też przypadki, że kontrahenci na przykład z Niemiec, w rozliczeniu przysyłają faktury z obniżonymi cennikami, tłumacząc korektę gorszą od deklarowanej jakością.

Naszym plantatorom handel utrudnia też zagraniczna konkurencja. W Polsce powstało sporo kilkudziesięciohektarowych plantacji z udziałem kapitału zagranicznego. Produkują szparagi głównie z myślą o zachodnich rynkach zbytu. Tam wysyłają najładniejsze sztuki, a na nasz rynek wypuszczają resztę.

Takie szparagi „poza wyborem” kosztują zaledwie złotówkę. Łatwo się domyśleć, jaki wpływ taka stawka ma na krajowe cenniki. Już teraz każdy dzień oznacza niższe ceny.

Na Wielkopolskiej Gildii Rolno-Ogrodniczej w Poznaniu ceny szparagów zaledwie w ciągu kilku dni spadły o połowę. W ubiegłym tygodniu półkilogramowy pęczek w pierwszej klasie kosztował 8,0 – 10,0 złotych. Dzisiaj notowania nie przekraczają 3,5 złotego. Maksymalnie można dostać 4 złote.

Jak podsumowują sami producenci, sezon na szparagi może zakończyć się jeszcze szybciej, niż się zaczął. Temperatury na dużym plusie i ciągły brak opadów sprawiają, że coraz trudniej będzie utrzymać dobrą jakość. Część plantatorów wypadnie więc z rynku.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!