Jak powiedział Krzysztof Karoń prezes Związku Producentów Ryb, w tym roku pogoda z duża liczbą słonecznych dni była bardzo korzystna dla produkcji karpi. Ze względu na niskie ceny zbóż stosowanych do żywienia ryb, mniejsze były koszty produkcji.
Produkcja karpi mimo korzystnych warunków szacowana jest na 13 tys. ton, podczas gdy kilka lat temu wynosiła 18 tys. ton. Przyczyną są przede wszystkim problemy kilku dużych gospodarstw, po wystąpieniu w nich choroby KHV niegroźnej dla ludzi.
Związek Producentów Ryb rozpoczął w tym roku akcję promującą walory dietetyczne i zdrowotne mięsa ryb słodkowodnych. Po raz pierwszy rybacy uczestniczyli też w Dożynkach Prezydenckich w Spale gdzie przeprowadzili degustacje zupy rybnej, dań z ryb. Promowali tez folder informujący o produkcji ryb i miejscach gdzie można je nabyć przez cały rok.
W tym roku importowane z Czech karpie były zbyt drogie by być konkurencyjnymi dla produkowanych w Polsce. Niestety wielu producentów poddało się presji hipermarketów dążących do jak najwcześniejszego podpisywania umów z producentami karpi, co często skutkowało sprzedażą hurtową po 8 zł/kg ryb lub nawet taniej. Trzeba zaznaczyć, że koszt produkcji obecnie wynosi 9,0-11,0 zł/kg.
Jednak największe zastrzeżenia wśród producentów budzą plany wprowadzenia przez Ministerstwo Środowiska opłaty za wodę pobieraną z cieków otwartych do zalewania stawów. Z podobną problemem spotkali się niemieccy producenci i wygrali sprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE. Teraz podobnie jak producenci z Czech, Węgier i Austrii, którzy dołączyli do nich w odpowiednim momencie, tych opłat nie ponoszą. Niestety polskich producentów ryb to zwolnienie nie obowiązuje. Podobał się artykuł? Podziel się!