Przyczyną spadku prawdopodobnie będą niższe plony rzepaku w stosunku do bardzo wysokich uzyskanych w poprzednich 2 sezonach, ponieważ powierzchnia upraw prawdopodobnie pozostanie zbliżona do tej w sezonie 2014/15.

W Unii Europejskiej, która jest największym światowym producentem rzepaku, eksperci IGC oczekują zbiorów na poziomie ok. 21,2 mln t, czyli o ponad 10 proc. niższych niż w sezonie 2014/15. Spadek produkcji będzie konsekwencją zarówno mniejszego areału zasiewów (ceny rzepaku w momencie siewów były niskie), jak i niższych plonów w stosunku do rekordowo wysokich ubiegłorocznych. Obecnie stan upraw rzepaku w UE oceniany jest na ogół, jako dobry. Eksperci IGC zwracają jednak uwagę na dość duże straty spowodowane przez szkodniki w niektórych regionach - m.in. Niemiec i Wielkiej Brytanii - co ma związek z unijnym zakazem stosowania insektycydów z grupy neonikotynoidów do zaprawiania nasion rzepaku.

Zbiory rzepaku na Ukrainie oceniane są wstępnie na 1,9 mln t, tj. o blisko 20 proc. mniej niż w 2014 r. Powierzchnia zasiewów rzepaku ozimego, podobnie jak w UE, jest niższa niż przed rokiem. Poza tym, wyższe ceny środków produkcji w połączeniu z wysokim kosztem kredytowania skłoniły/skłaniają ukraińskich rolników do ograniczenia ich zużycia, co będzie miało negatywny wpływ na wysokość plonów w br.

W przypadku Kanady eksperci IGC oczekują niewielkiego wzrostu zbiorów w br. (o niecałe 3 proc. rok do roku) do 16 mln t, ze względu na spodziewany wzrost powierzchni zasiewów. Tak naprawdę jednak kanadyjscy rolnicy decyzje dotyczące zasiewów canoli będą podejmować dopiero w kolejnych miesiącach. Mimo że opłacalność produkcji canoli uważana jest obecnie za wyższą w stosunku do innych upraw, w relacji do pszenicy jarej nastąpił jej spadek w porównaniu z ub.r.