Przez dwa lata w okresie od sierpnia 2008 r. do sierpnia 2010 r. relacja ta nie spadała poniżej poziomu 6,0:1. Czyli można powiedzieć, że w grudniu 2011 r., po jedenastu miesiącach ciągłego wzrostu, relacja ta dopiero zaczęła zbliżać się do normalnych poziomów. Co więcej, obserwowane w styczniu br. spadki cen trzody chlewnej w UE i jednocześnie wyższe ceny zbóż i roślin oleistych na rynkach światowych, mogą spowodować ponowny jej spadek – informują analitycy BGŻ.

Sytuacja ta może stanowić czynnik opóźniający ewentualną odbudowę produkcji trzody chlewnej w UE. Na tym tle sytuacja na rynku w Polsce w grudniu kształtowała się bardziej korzystnie z punktu widzenia producentów trzody chlewnej. Ceny trzody wzrosły powyżej przeciętnej ceny unijnej, a ceny pasz kontynuowały stopniowe spadki.

Relacja cen żywca do cen pasz była najwyższa od lata 2009 r., kiedy sytuacja producentów była naprawdę dobra. Prawdopodobnie ta sytuacja już spowodowała wzrost zainteresowania tuczem trzody chlewnej - widać to np. w wysokich cenach prosiąt. Jednakże głębokie spadki cen trzody w styczniu br. utrudniają jednoznaczną ocenę perspektyw.

Jeśli styczniowe spadki okażą się krótkotrwałe i w kolejnych miesiącach trzoda wyraźnie podrożeje, już w połowie 2012 r. krajowe pogłowie trzody chlewnej może zacząć rosnąć.

Gdyby dodatkowo wzrosty cen trzody były duże, ceny pasz nie zaczęłyby znacząco rosnąć, a import prosiąt byłby na wysokim poziomie, niewykluczony jest nawet scenariusz, że już w marcu pogłowie trzody chlewnej wzrośnie. Oceniamy jednak, że szanse jego realizacji nie są duże.