W konferencji wzięły również udział inne osoby należące do władz PZPRZ, Rady Ekspertów PZPRZ, pracownicy instytutów naukowych oraz MRiRW i jego agend, a także doradztwa rolniczego.

Jak powiedział prezes Kacperczyk, zboża są strategicznymi roślinami uprawnymi uprawianymi w Polsce na ponad 70 proc. gruntów ornych użytkowanych przez ponad 1,111 mln rolników.

W ostatnim czasie część drobnych producentów produkujących dotychczas zboża na własne potrzeby wobec likwidacji produkcji zwierzęcej zaczyna też zaopatrywać rynek zbóż. Potencjał produkcji zbóż w Polsce będzie nadal rosnąć.

Według PZPRZ, czas wegetacji zbóż w br. były bardzo zróżnicowany pogodowo. Oziminom, a w szczególności jęczmieniowi i pszenicy bardzo dała się we znaki zima. Duże starty ponieśli także producenci zbóż zajmujący się również produkcją rzepaku. Od maja do czerwca w wielu rejonach kraju panowała susza, która wpłynęła na wysokość plonów. Zmniejszając je drastycznie w wielu miejscach.

Tegoroczne plony zbóż były bardzo zróżnicowane: od 2-3 ton/ha do 9 t/ha, ale nie było plonów rekordowych.

PZPRZ kwestionuje wysokość zbiorów podawaną przez GUS. W 2016 r. według GUS zebrano prawie 30 mln ton zbóż, podczas gdy szacunek PZPRZ wynosi 29 mln ton zebranych czterech zbóż i kukurydzy, albo około 25,5 mln ton zbóż podstawowych.

Jak powiedział prezes Kacperczyk, prognozy i szacunki zbiorów zbóż publikowane przez GUS od lat nie są precyzyjne, co powoduje, że mają one negatywny wpływ na sytuację na krajowym rynku zbóż. Zawyżanie zbiorów powoduje, że ceny na rynku spadają. Wprawdzie kupujący twierdzą, że nie ma to na nie wpływu, ale analizy PZPRZ i Rady Ekspertów PZPRZ wskazują, że jest inaczej.

W tej sytuacji pojawia się potrzeba wypracowania precyzyjnych metod szacowania zbiorów. Powinien być do niej włączony istniejący w ARiMR system związany z dopłatami bezpośrednimi.

Ceny zbóż pochodzących ze zbiorów 2016 r. są niższe niż w 2014 i 2015 r. o kilka do kilkunastu procent, co powoduje, że wielu producentów traci płynność finansową i nie ma szans na podejmowanie inwestycji.

Ostatnie informacje z Copa mówią, że w UE rolnicy sprzedają zboża poniżej kosztów produkcji już od trzech lat. Sytuacja ta ma miejsce również w Polsce.

Wprawdzie ceny zamieszczane w zintegrowanym systemie rolniczej informacji rynkowej przez ministerstwo rolnictwa nie są drastycznie niskie, ale należy od nich odjąć koszty transportu wynoszące od kilku do kilkunastu procent.