Według profesora Eberharda Makosza, w tym roku w Polsce zebrano co najmniej 3,7 mln ton jabłek różnych odmian i różnej jakości.

Przy zbiorze 3,7 mln ton jabłek, ich zagospodarowanie może być następujące (w tys. ton):
przerób na sok zagęszczony, naturalny i cydr jabłkowy - 2 100,
spożycie w kraju - 700,
eksport, ale tylko dobrej jakości - 550,
cele charytatywne i szkoły - około 50.

Pozostanie około 300 tys. ton, za które winne być rekompensaty, dopłaty i inne formy pomocy. Jeśli wzrośnie przerób jabłek na biogaz i alkohol, a także przetwórstwo owocowe zwiększy przerób jabłek do 2300 tys. ton, są szanse na zagospodarowanie wszystkich jabłek. Nie muszą zgnić lub ulec zniszczeniu pod warunkiem, że zostaną zrealizowane te sposoby zagospodarowania jabłek.Aktualnie w różnych pomieszczeniach gospodarczych, w zwykłych przechowalniach i chłodniach może być około 1,8 mln ton jabłek. Z około 1,3 mln ton w chłodniach, 900 tys. ton przechowywane jest w chłodniach ze zmodyfikowaną atmosferą. Szacuję, że nich wykorzysta się około 600 tys. ton na spożycie w kraju, a na eksport 550 tys. ton. Około 50 tys. ton wyniosą ubytki naturalne podczas przechowywania. Problemy będą ze zbytem jabłek odmiany Idared i owoców niskiej jakości. Mogą być wykorzystane przemysłowo. Jest pewne, że wzrośnie eksport polskich jabłek do Rosji przez inne kraje. W Rosji aktualna cena detaliczna za 1 kg jabłek waha się od 1,0 do 1,5 euro. Rośnie eksport jabłek do krajów pozaeuropejskich, na nowe rynki. Zdaniem profesora Makosza, nie będzie żadnego problemu ze zbytem jednokolorowych jabłek, zwłaszcza czerwonych, w tym także odmiany Idared, dobrze wybarwionych i dobrej jakości.

Skutki rosyjskiego embarga to nie tylko trudności w zbycie wszystkich jabłek po opłacalnych cenach, ale także znaczne obniżenie cen skupu. W porównaniu z rokiem 2013 są niższe o 0,20 zł/kg za jabłka przemysłowe i 0,55 za jabłka deserowe. Straty z tego tytułu mogą wynieść 1,3 mld złotych, a za ewentualnie nie sprzedane jabłka - około 200 mln, razem 1,5 mld złotych. Może wiosną będą mniejsze różnice cen skupu w porównaniu z rokiem ubiegłym. Do tego dochodzą straty, jakie poniosą grupy i organizacje producentów, firmy transportowe oraz zaopatrujące producentów w środki produkcji.