W wyniku przeprowadzonej w Rosji w 2015 r. kontroli stwierdzono, że 11 proc. z kontrolowanych produktów mleczarskich zawiera tłuszcz roślinny bez odpowiedniego oznaczenia tego. Odsetek ten w przypadku różnych grup towarów wynosił do 50 proc. a serów nawet 78 proc.

Tłuszcz mleczny zastępowano najczęściej olejem palmowym. Nie dziwi przy tym 25,5 proc. do 889 tys. ton wzrost rosyjskiego importu tego oleju w 2015 r.

Szef Rosselkhoznadzoru zaproponował intensywniejsze kontrole jakości mleka i produktów mleczarskich przez terenowe służby weterynaryjne.

Podobał się artykuł? Podziel się!