Należy zaznaczyć, że w 2014 r. wolumen eksportu utrzymał się na tym samym poziomie, co rok wcześniej. Taka stagnacja była związana z niezbyt dużym zainteresowaniem polskim surowcem na rynkach zagranicznych. Wynikało to w dużej mierze z wprowadzonego zakazu uboju rytualnego. Został on niemniej zniesiony w grudniu 2014 r., co umożliwiło wznowienie uboju halal oraz koszernego i znalazło odzwierciedlenie w obserwowanym obecnie wzroście eksportu.

Sprzedaż na rynkach zagranicznych w okresie pierwszych siedmiu miesięcy br. była napędzana przez prawie 16-procentowy wzrost zamówień na mięso świeże lub schłodzone. Z kolei w tym samym czasie eksport mięsa mrożonego zmniejszył się o 1 proc. Na skutek tych zmian 79 proc. polskiego eksportu nieprzetworzonego mięsa wołowego stanowi obecnie mięso świeże lub schłodzone.

Warto zaznaczyć, że eksport napędzany jest przez zamówienia na mięso świeże i schłodzone pochodzące z rynku wspólnotowego. Według danych Eurostatu w analizowanym okresie dynamika sprzedaży do UE była na poziomie 22 proc. w ujęciu rocznym. W tym samym czasie eksport na rynki trzecie zwiększył się jedynie o 5 proc..

Pod względem kierunków sprzedaży mięsa świeżego lub schłodzonego, najwięcej tego mięsa kierowane jest obecne do Włoch, Niemiec oraz Holandii. Te trzy kraje są odbiorcą 60 proc. polskiego eksportu świeżej lub schłodzonej wołowiny. Włochy, do których trafia ok. 30 proc. eksportu świeżej lub schłodzonej wołowiny, zwiększyły w ujęciu ilościowym zamówienia o 18-procent w skali roku. Na tym tle wyłaniają się Niemcy z najwyższą dynamiką sprzedaży. Jest to drugi, co do wielkości odbiorca polskiego surowca z 18-procentowym udziałem w sprzedaży mięsa świeżego lub schłodzonego, przy czym kraj ten w analizowanym okresie zwiększył import polskiego surowca aż o 32 proc. Istotne dla ogólnego wolumenu sprzedaży był również 17-procentowy wzrost eksportu do Holandii. Z drugiej strony w analizowanym okresie eksport do Hiszpanii, która do tej pory była również ważnym rynkiem zbytu polskiego surowca, obniżył się w skali roku o 12 proc.

Widzimy zatem, że zapotrzebowanie na polski surowiec systematycznie rośnie. Odnosi się to w szczególności do mięsa świeżego lub schłodzonego, które zdobywa rynki we Włoszech, Niemczech oraz Holandii.

Równocześnie zmiany zachodzące w imporcie wskazują na rosnące zainteresowanie wołowiną w szczególności z rynku niemieckiego, słowackiego oraz litewskiego. W okresie pierwszych siedmiu miesięcy wolumen wołowiny, która trafiła do Polski, zwiększył się o ponad połowę w skali roku i wyniósł 11,8 tys. t.  

Podobał się artykuł? Podziel się!