Na giełdzie MATIF pszenica z terminem realizacji w sierpniu kosztuje teraz 137,5 euro za tonę. Kukurydza z odbiorem w tym samym czasie jest wyceniana na 140 euro.

W Chicago tona kukurydzy z odbiorem w lipcu ukształtowała się na poziomie 160,5 dolarów. Kontrakty na pszenicę z dostawą w lipcu zamknęły się na poziomie blisko 208 dolarów – podają specjaliści z Warszawskiej Giełdy Towarowej.

A w ciągu najbliższych przynajmniej dwóch miesięcy można spodziewać się jedynie spadków. Największe przeceny prognozowane są wobec pszenicy i rzepaku – komentują eksperci. Jak to się przekłada na nasze podwórko? Jednoznacznie – podwyżek nie będzie.

Nasz rynek wyraźnie wyhamował. Spadły przede wszystkim ceny pszenicy paszowej i kukurydzy, która zaczęła osiągać poziomy, trudne do zaakceptowania. Na razie stanęło średnio na 700 złotych za tonę, ale to nadal dużo za dużo dla wielu wytwórni pasz. Firmy wstrzymują się więc z zakupami kukurydzy, albo zamiennie kupują pszenicę paszową. Najczęściej tona jest wyceniana na 500 – 550 złotych.

Odwilż jest coraz wyraźniejsza. Kto ma jeszcze zboże, elastyczniej podchodzi do negocjacji. Coraz częściej się zdarza, że rolnicy sprzedają tonę kukurydzy za 630 złotych – komentują maklerzy giełd towarowych.

Ceny mogą zacząć rosnąć pod koniec roku, ale zwyżki będą prawdopodobnie bardzo nieznaczne – ocenia Instytut Ekonomiki Rolnictwa. III kwartał może przynieść tylko spadki.

Jeśli kursy walut nie zmienią się bardzo znacząco, prognozowana cena pszenicy na lipiec, sierpień, wrzesień to 450 – 480 złotych. W przypadku Zyta stawki wahają się od 340 do 360 złotych.

Według Instytutu spadki obejmą również kukurydzę. Jej cena zbliży się do poziomu pszenicy. Jęczmień będzie tańszy od tego ziarna średnio o 15%.

Źródło: Farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!