Rzepak na Matif w najbliższym kontrakcie wzrósł o niespełna  0,3 proc., natomiast soja na CBOT podrożała o 1,5 proc. Kanadyjska Canola na WCE wzrosła o 0,1 proc.

Ceny rzepaku po mocnym spadku przed dwoma tygodniami nie potrafią  podnieść się i w ostatnich dniach oscylują w okolicach 495 euro/t. Z kolei soja pomimo wczorajszego niezłego wzrostu i tak jest notowana znacznie poniżej szczytu z 20 lipca.

Inwestorzy za oceanem liczą na poprawę stanu upraw soi po ostatnich i prognozowanych deszczach. Jest to niewątpliwie hamulcem skutecznie blokującym wzrost cen nie tylko soi ale i rzepaku. Pytanie tylko czy rzeczywiście poprawa nastąpi, może jutrzejszy raport USDA rzuci nowe światło w tej mierze.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie wzrosła o 0,25 proc. i wyniosła 496,00 EUR/t. Kontrakty lutowe podrożały o 0,25 proc., majowe wzrosły o 0,36 i kosztowały odpowiednio 491,75 i 484,75 EUR/t.

W Chicago kontrakty sierpniowe soi na zamknięciu wczorajszej sesji wzrosły o 1,54 proc. i kosztowały 598,91 USD/t, kontrakty wygasające we wrześniu podrożały o 1,49 proc., listopadowe wzrosły o 0,99 proc. i kosztowały 587,89 i 581,00 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie wzrosła o 0,12 proc. i wyniosła 603,10 CAD/t. Kontrakty styczniowe podrożały o 0,23 proc., marcowe wzrosły o 0,33 proc. i kosztowały odpowiednio 607,50 i 609,50 CAD/t. Podobał się artykuł? Podziel się!