W piątek drugą sesję z rządu mocno rosła cena rzepaku. Od dołka w poniedziałek (po mocnej wyprzedaży surowców i akcji na światowych giełdach spowodowanej załamaniem giełd w Chinach), notowania kontraktów na rzepak wzrosły o 4,5 proc., a w ujęciu tygodniowym zwyżka wyniosła 2,0 proc. Wzrost ceny poniekąd nie powinny dziwić, gdyż rzepaku i w UE i na świecie jest dużo mniej niż w poprzednim sezonie, a spadki miały raczej charakter psychologiczny (jak inne surowce tanieją to siłą rzeczy rzepak też). Soja w ujęciu tygodniowym potaniała 1,3 proc., a canola 0,5 proc.

Rzepak Matif, kontrakt listopadowy- cena wzrosła o 1,60 proc. (364,50 euro/t- 1543 zł/t).


Notowania listopadowych kontraktów terminowych na rzepak wyrażone w złotych przedstawia poniższy wykres:

Na poniższym wykresie kontynuacyjnym kontraktów na rzepak notowanych na Matif dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy jest wzrostowy i krótkoterminowy spadkowy.

Soja CBOT, kontrakt wrześniowy- cena wzrosła o 0,79 proc. (328,21 USD/t- 1231 zł/t).

Na giełdzie w Chicago na soi dominuje trend spadkowy- długoterminowy, średnioterminowy jest boczny, krótkoterminowy spadkowy.

Canola WCE, kontrakt listopadowy- cena wzrosła o 1,04 proc. (477,70 CAD/t- 1354 zł/t).

W Winnipeg na canoli dominuje długoterminowy trend wzrostowy, średnioterminowy wzrostowy i krótkoterminowy spadkowy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!