Rzepak na Matif w najbliższym kontrakcie podrożał o 1,0 proc., natomiast soja na CBOT wzrosła o 1,8 proc. Kanadyjska Canola na WCE podrożała o 1,3 proc.

Wczorajsza sesja przyniosła odbicie cen oleistych. Czy jest to już koniec spadków? Trudno powiedzieć, gdyż oleiste utrzymują się na wysokich poziomach, więc dalszy spadek jest możliwy, a wsparcia są jednak znacznie niżej. Jak nie patrzeć nie widać powodów do trwalszych spadków, więc wzrosty sa raczej kwestią czasu.

Rzepak przedwczoraj zbliżył się do „psychologicznej” granicy 500 euro/t. Nie jest to poziom istotny pod względem technicznym (wsparcie w okolicach 493 euro), ale od 1,5 mies. cena jednak nieprzerwanie utrzymuje się powyżej tej bariery.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie wzrosła o 1,00 proc. i wyniosła 507,00 EUR/t. Kontrakty lutowe podrożały o 0,80 proc., majowe wzrosły o 0,85 i kosztowały odpowiednio 504,75 i 501,50 EUR/t.

W Chicago kontrakty listopadowe soi na zamknięciu wczorajszej sesji wzrosły o 1,80 proc. i kosztowały 613,43 USD/t, kontrakty wygasające w styczniu podrożały o 1,83 proc., marcowe wzrosły o 1,70 proc. i kosztowały 613,33 i 597,81 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie wzrosła o 1,31 proc. i wyniosła 634,60 CAD/t. Kontrakty styczniowe podrożały o 1,27 proc., marcowe wzrosły o 1,09 proc. i kosztowały odpowiednio 638,20 i 638,30 CAD/t.