Rzepak na Matif w kontrakcie listopadowym przez tydzień potaniał o 0,3 proc., natomiast soja na CBOT spadła o 0,1 proc. Kanadyjska Canola na WCE potaniała o 1,5 proc.

Na fali realizacji zysków na zbożach, również oleiste poddały się tej tendencji, jednak skala przeceny była znacznie mniejsza (z wyjątkiem Canoli). Obserwując rynek, wydaje się, że presja na wzrost cen w przypadku tych surowców jest większa w porównaniu ze zbożami. Zapewne ma to związek z gorszymi od oczekiwań danymi odnośnie soi w ostatnim raporcie USDA.

Ceny rzepaku i soi są bardzo blisko niedawno osiągniętych historycznych notowań (patrz wykresy). Wzbudza to brak akceptacji wysokich cen wśród niektórych odbiorców i podejmowanie pewnych działań. Ostatnio Chiny sprzedały na aukcji z własnych rezerw prawie 403 tys. ton soi po cenie ok. 8 proc. niższej niż importowana. Czy takie działania pomogą w stabilizacji rynku czy też w zbiciu ceny? Jeżeli nawet, to raczej nie na długo. W końcu rezerwy jak i produkcja są ograniczone.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie w ciągu tygodnia spadła o 0,34 proc. i wyniosła 510,75 EUR/t. Kontrakty lutowe potaniały o 0,49 proc., majowe spadły o 0,20 proc. i kosztowały odpowiednio 505,75 i 500,50 EUR/t.

W Chicago kontrakty wrześniowe soi spadły o 0,13 proc. i kosztowały 613,98 USD/t, kontrakty wygasające w listopadzie wzrosły o 0,12 proc., styczniowe podrożały o 0,09 proc. i kosztowały 604,70 i 601,48 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie spadła o 1,46 proc. i wyniosła 608,10 CAD/t. Kontrakty styczniowe potaniały o 1,46 proc., marcowe spadły o 1,25 proc. i kosztowały odpowiednio 612,40 i 614,30 CAD/t.