Rzepak na MATIF w kontrakcie lutowym wzrósł o 1,7 proc., natomiast soja na CBOT podrożała o 2,5 proc. Kanadyjska canola na WCE podniosła się o 2,0 proc.

Inwestorzy na oleistych walczą (popyt-podaż) i ostatnie dni wskazują na przewagę byków. Ceny coraz odważniej podnoszą się. Pierwsza była canola, która zyskuje na wartości od trzech tygodni. Dołączyły do niej paryski rzepak i soja w Chicago.

Z punktu widzenia analizy technicznej jest szansa na zakończenie średnio- i krótkoterminowego trendu spadkowego na rzepaku i powrót do tendencji wzrostowej. Nie mniej jednak należy pamiętać, że oczekiwana obecnie dużo wyższa produkcja rzepaku w przyszłym sezonie skutecznie może hamować wzrost jego cen.

Najlepszym tego dowodem jest wycena kontraktów terminowych na rzepak w Paryżu z dostaw po najbliższych żniwach. Aktualnie rzepak w futures sierpniowym wyceniany jest o 8 proc. niżej  od lutowego terminu dostawy i kosztuje niewiele ponad 422 euro/t, czyli blisko 37 euro mniej!

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w lutym wzrosła o 1,66 proc. i wyniosła  459,00 EUR/t. Kontrakty majowe podrożały o 1,47 proc., sierpniowe podniosły się o 1,38 proc. i kosztowały odpowiednio 449,50 i 422,25 EUR/t.

W Chicago kontrakty styczniowe soi wzrosły o 2,46 proc. i kosztowały 536,36 USD/t, kontrakty wygasające w marcu podniosły się o 3,26 proc., majowe podrożały o 3,02 proc. i kosztowały 521,02 i 516,33 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w styczniu wzrosła o 1,95 proc. i wyniosła 616,20 CAD/t. Kontrakty marcowe podrożały o 2,02 proc., majowe podniosły się o 2,12 proc. i kosztowały odpowiednio 594,90 i 581,40 CAD/t.