PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Sejmowa debata o hodowli zwierząt futerkowych

Sejmowa debata o hodowli zwierząt futerkowych Fot. Łukasz Głuchowski

Czwartkowe posiedzenie komisji sejmowych dotyczące hodowli zwierząt futerkowych było zaciętą polemiką zwolenników i przeciwników tej gałęzi produkcji zwierzęcej.



Wiceminister rolnictwa Ewa Lech przedstawiła informację o wpływie hodowli zwierząt futerkowych na gospodarkę lokalną w Polsce.

Jak poinformowała Ewa Lech, w II połowie 2016 r. organy inspekcji weterynaryjnej nadzorowały 1022 fermy zwierząt futerkowych, w tym 730 ferm zwierząt mięsożernych. Największa koncentracja ferm była w województwach wielkopolskim i zachodniopomorskim.

MRiRW od początku 2016 r. otrzymało korespondencję od 2072 przeciwników wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Byli wśród nich obywatele, władze samorządowe oraz przedsiębiorcy z różnych branż. W korespondencji podkreślano pozytywne znaczenie ferm tych zwierząt w gminach na zmniejszenie bezrobocia i rozwój gmin.

Zwierzęta mięsożerne zwierzęta futerkowe są naturalnymi utylizatorami produktów ubocznych przemysłu mięsnego i rybnego, które nie mogą być spożywane przez ludzi.

W przypadku braku możliwości wykorzystania produktów ubocznych w żywieniu zwierząt futerkowych koniczna będzie ich kosztowna utylizacja innymi metodami, co wpłynie na pogorszenie opłacalności branży mięsnej i rybnej.

W 2016 r. wartość eksportu skór futerkowych z Polski wyniosła 300 mln euro.

Dr Marian Szołuch z Akademii Finansów i Biznesu Vistula w Warszawie, stwierdził, że w UE Polska jest na czwartym miejscu w produkcji skór futerkowych po Danii, Holandii i Finlandii.
Według PwC, średnio podatki płacone przez duże fermy wynosił 468 tys. zł rocznie, a przez małe fermy 96,8 tys. zł rocznie. Łącznie daje to setki mln złotych i stanowi 1-2 proc. dochodu budżetu.

Rosnący eksport w 2015 r. przyniósł 1,428 mld zł.

Zatrudnienie w branży szacowane jest na ponad 13 tys. osób.

Jak powiedziała Martyna Kozłowska z Fundacji Viva, za zakazem hodowli zwierząt futerkowych jest prawie 70 proc. Polaków.

Zyski z tej hodowli nie są tak duże jak podają jej zwolennicy.

Istnienie ferm wiąże się utratą miejsc pracy, spadkiem cen ziemi, brakiem możliwości prowadzenia gospodarstw agroturystycznych.

Jacek Piechocki z powiatu szamotulskiego, stwierdził, że fermy zwierząt futerkowych powodują że likwidowane są małe gospodarstwa i rosną koszty ochrony środowiska.

Grzegorz Kawałek z Wielkopolski, nie zgodził się z twierdzeniem, że znaczące dla gospodarki lokalnej są podatki z tytułu prowadzenia ferm zwierząt futerkowych. Podatki płacone od samic stada podstawowego są niskie a na dodatek maleją. W tym roku wynoszą 19,70 zł od zwierzęcia wobec 21,13 zł w 2016 r. Średnie opodatkowanie na fermę z tego tytułu wynosi 5,5 tys. zł. Starty i chorób obywateli z tytułu spadku cen nieruchomości idą w miliony.

Jacek Podgórski z Instytutu Gospodarki Rolnej poruszył zagadnienie utylizacji odpadów mięsnych i rybnych II i III kategorii.

W 2016 r branża rybna dostarczyła hodowcom 320 tys. ton odpadów klasy III, a drobiarska 400 tys. ton odpadów.

W ubiegłym roku norki amerykańskie hodowane w Polsce zutylizowały 750 tys. ton odpadów mięsnych i rybnych.

Według autora raportu o hodowli zwierząt futerkowych w Polsce dr Stanisława Łapińskiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Krakowie, z polskich ferm pochodzi 13 proc. światowej produkcji skór zwierząt futerkowych o wartości 400-600 mln euro rocznie.

Wśród ferm dominują liczące poniżej 20 tys. samic stada podstawowego. Są one podstawowym źródłem utrzymania dla 90 proc. hodowców. Większość ferm ma charakter rodzinny.

Jak stwierdził Stanisław Łapiński mitem są ucieczki norek amerykańskich na wolność gdyż uniemożliwia im to obecnie obowiązujący system podwójnych ogrodzeń.

Zdaniem Cezarego Wyszyńskiego prezesa Fundacji Viva, w raportach o zwierzętach futerkowych nie są uwzględnianie koszty strat powodowanych przez norki, które uciekły do środowiska. W UE wyceniane są na 105 mln euro rocznie a znaczna ich część przypada na Polskę.

Mówił też o powszechnej praktyce dzielenia ferm na mniejsze celem unikania opłat środowiskowych.

Fermy uniemożliwiają prowadzenie w okolicy gospodarstw ekologicznych, agroturystycznych i powodują utratę miejsc pracy oraz wartości nieruchomości.

Na fermach szczególnie w okresie letnim panuje straszny odór pochodzący z nieuprzątanych odchodów, na których żerują insekty. Odchody wywożone na pola, jako nawóz także śmierdzą.

Na fermach zwierząt futerkowych zatrudnieni są przed wszystkim Ukraińcy, bo Polacy nie chcą na nich pracować.

Lokalne społeczności są w Polsce bez szans w konfrontacji z inwestującymi w fermy futerkowe.

Wiele krajów już zrezygnowało lub rezygnuje z hodowli zwierząt futerkowych – stwierdził Cezary Wyszyński.

Jak mówi dr Tadeusz Jakubowski z SGGW, branża futerkowa jest jedną z najbardziej rentownych gałęzi produkcji zwierzęcej.

Fermy są pod kontrolą realizowaną, co najmniej 2 razy w roku, a fermy polskie są najnowocześniejsze na świecie. Audyty potwierdziły dobrostan zwierząt.

Jak stwierdził Jacek Buczek z PZHZF, należy piętnować złych hodowców, bo tacy też zdarzają się.

Dobrzy hodowcy zainwestowali w fermy bardzo duże środki, a w przypadku zakazu hodowli fermy wraz z wyposażeniem nie będą się one nadawać do żadnej innej produkcji.

Jacek Piasecki ze Stowarzyszenia Ikron z Pniew, stwierdził, że spalanie produktów ubocznych przemysłu mięsnego i rybnego jest ekologiczne.

Przytoczył też przykład wydania ekspresowej decyzji odwoływanego burmistrza w sprawie warunków zabudowy dla fermy zwierząt futerkowych, której właściciele nie mieszkają na fermie.

Piotr Myszkowski ze Stowarzyszenia Przyjazne Otoczenie, zauważył, że norka amerykańska nie powinna być uznana za zwierzę gospodarskie, gdyż jest gatunkiem inwazyjnym.

Branża przemysłowej produkcji zwierząt futerkowych jest silna ekonomicznie i jest w stanie przedstawić wiele badań, których wiarygodność można podważyć.

Innego zdania byli samorządowcy z terenów o największym nasyceniu fermami zwierząt futerkowych.

Podkreślali oni dobrą współpracę z inwestorami, wzrost liczby miejsc pracy, korzyści dla lokalnych społeczności w formie dotacji od hodowców itp. Jednocześnie zapewniali o braku uciążliwości ferm dla mieszkańców.

Przetwórcy mięsa, mięsa drobiowego i ryb podkreślali, jakie znaczenie ma dla nich możliwość utylizacji sprzedawanych odpadów na pasze dla zwierząt futerkowych. Umożliwia to nie tylko ochronę środowiska, ale złagodzenie kryzysu w branży rybnej.

Jako ostatni głos zabrali posłowie. Bez względu na przynależność partyjną prezentowali różne stanowiska dotyczące hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Mówili zarówno o obawach związanych z utylizacją produktów ubocznych przez spalanie jak i druzgocących wynikach kontroli branży przez NIK, nieprzestrzeganiu warunków higienicznych przez ponad 80 proc. ferm, braku badań odchodów stosowanych, jako nawóz, a także o tym, że gigantyczne fermy uchylają się od ponoszenia kosztów środowiskowych.

Przebieg debaty nie wskazywał żeby mogło dojść do uzgodnienia poglądów na temat ferm zwierząt futerkowych w Polsce.

 

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • Ninuśka 2018-01-24 19:26:47
    Likwidacja ferm norek to bardzo zła decyzja, ci wszyscy ludzie, którzy są za zlikwidowaniem ferm norek, powinni nosić wszystkie ubrania i buty z tworzyw sztucznych - poprostu nie wyobrażam sobie żeby nosili buty, torebki, portfele czy paski skórzane - bo proszę mi powiedzieć czyn różni się skóra cielęca, świńska od skory norki??? To wszystko to jedno wielkie zakłamanie. Owszem fermy prawidłowo prowadzone, fermy z , których pozyskiwane są dobrej jakości futra to fermy zadbane - wiec walczmy o to żeby zwierzęta żyły na zadbanych i dobrze prowadzonych fermach , ale nie niszczmy tej gałęzi naszej gospodarki. Łatwo jest zniszczyć tylko później trudniej jest to wszystko zniszczone odbudować. Wszystkim politykom i tym , którzy maja wpływ na ich decyzje życzę rozumu w podejmowaniu ważnych decyzji.
  • Kolo 2017-11-23 12:59:51
    A o czym tu debatowac? Polska wies nie chce smrodu i uciekajacych norek.
  • Hodowca 2017-11-16 20:29:49
    Ci idioci mysla ze schabowe rosna na drzewie. Gdzie jest hodowla zwierzat jest smrod i krew. Bo zwierze trzeba ubic zeby je zjesc lub oskorowac. Ale one poto zostaly stworzone zeby sluzyc czlowiekowi.
  • Szpagin 2017-11-13 17:20:48
    w Polskim Parlamencie zastanawiają sie Posłowie i Senatorowie
    jak znowu upie-r. . . .lić chłopa ,
    ot Q. demokracje mamy teraz . . .
  • Marcelina 2017-11-13 10:41:58
    Jak to jest, że pseudoekolodzy mają jakikolwiek głos w sejmie i mogą mieć wpływ na działalność przedsiębiorców rolnych? Przeszkadza im to, że ktoś uczciwie zarabia, zatrudnia wiele osób i przyczynia się do rozwoju polskiej wsi? Oni za to zarabiają miliony na datkach od naiwnych osób, które wierzą w to że im chodzi o dobro zwierząt.
  • Marian 2017-11-13 10:34:41
    teraz chcą zamknąć hodowlę zwierząt futerkowych, a co będzie następne? Trzoda chlewna? Kury? Na mięso zabija się o wiele więcej zwierząt. Ale przecież nie zmusimy wszystkich ludzi, aby przeszli na dietę wegańską. Podobnie nie powinniśmy narzucać ludziom czy mają chodzić w naturalnych futrach czy sztucznych czy też w skórzanych butach. A nie oszukujmy się. Większość z z nas je mięso i wybiera często skórzane elementy garderoby
  • Zed 2017-11-13 10:33:45
    Gdyby głupota umiała latać, to wielu polityków fruwałoby jak gołębice.... To działanie na szkodę Państwa. Towarzysz Lenin nazywał takich "mundrych" pożytecznymi idiotami. Stawiam dolary przeciw orzechom, że tych wszystkich ekooszołomów dofinansowuje konkurencja z zagranicy.
  • putin 2017-11-12 17:55:41
    Eko oszołomi rządzą a miasto to łyka .
  • Jenot 2017-11-11 09:24:35
    Szkoda nie będziemy nosić
    Futra z Kaczki
  • Marks 2017-11-11 07:26:32
    U nas zlikwidują a na Litwie lotwie Rosji powstaną piekne fermy. Najwiecej krzyczą ekolodzy jedząc kotleta na obiad i pijac rosolek
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.244.248
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!