Rzepak na Matif w najbliższym kontrakcie podrożał wczoraj o 1,0 proc., natomiast soja na CBOT wzrosła o 2,4 proc. Kanadyjska canola na WCE podrożała o 1,0 proc.

Po nienajlepszym ostatnio okresie notowań, oleiste powoli zaczynają odzyskiwać kondycję. Na razie zostały powstrzymane spadki i kształtują się krótkoterminowe konsolidacje. Jest szansa, że rynek nie wyznaczy nowych dołków notowań.

Mocno w stosunku do soi zachowuje się rzepak i canola, które w przeliczeniu na złote kosztują ok. 1960 zł/t. Tona soi jest warta w tej chwili ok. 1780 zł, czyli ponad 9 proc. mniej. Tymczasem jeszcze na początku września ceny wszystkich prezentowanych oleistych oscylowały w granicach 2160-2180 zł/t.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie wzrosła o 1,01 proc. i wyniosła 477,25 EUR/t. Kontrakty lutowe podrożały o 1,00 proc., majowe wzrosły o 1,22 i kosztowały odpowiednio 479,00 i 477,00 EUR/t.

W Chicago kontrakty listopadowe soi na zamknięciu wczorajszej sesji wzrosły o 2,40 proc. i kosztowały 567,86 USD/t, kontrakty wygasające w styczniu podrożały o 2,52 proc., marcowe podniosły się o 2,39 proc. i kosztowały 568,14i 558,40 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie wzrosła o 1,02 proc. i wyniosła 611,30 CAD/t. Kontrakty styczniowe podrożały o 0,99 proc., marcowe wzrosły o 1,11 proc. i kosztowały odpowiednio 610,20 i 608,80 CAD/t.