Ostatnie dwa tygodnie poprzedniego i pierwsze dwa tygodnie obecnego roku nie przyniosły poprawy na polskim i światowym rynku zbóż i oleistych. Szczególnie słabo w tym okresie przebiegały notowania surowców rolnych na giełdzie MATIF (wykresy). W okresie 16 grudnia-15 stycznia pszenica w Paryżu potaniała o 5,6 proc. do 165,25 euro/t (728 zł/t). Cena kukurydzy obniżyła się o 2,8 proc. do 155,0 euro/t (683 zł/t) i rzepaku o 2,9 proc. do 357,25 euro/t (1575 zł/t).

Nieco lepiej przebiegały notowania na giełdach za oceanem. Pszenica na CBOT potaniała w tym czasie o 2,0 proc. do 174,1 dol./t (703 zł/t), a kukurydza o 1,8 proc. do 143,0 dol./t (578 zł/t). Natomiast soja podrożała o 1,9 proc. do 323,0 dol./t (1305 zł/t). Również cena kanadyjskiego rzepaku notowanego na giełdzie w Winnipeg wzrosła - o 2,5 proc. do 484,7 CAD/t (1350 zł/t).

Na krajowym rynku w tym okresie ceny minimalnie spadły. Średnia cena pszenicy w sondzie „Farmera” (oferty w skupach) obniżyła się o 0,3 proc. do 641 zł/t. Również o 0,3 proc. potaniała kukurydza do 675 zł/t. Najwięcej - o 1,0 proc. spadła średnia cena rzepaku - do 1605 zł/t.

Na kolejny słaby miesiąc notowań surowców rolnych złożyło się kilka czynników, które w zasadzie są w większości znane od kilku miesięcy, a niektóre z nich przybrały na sile. Trzeci z rzędu sezon wysokich zbiorów zbóż i oleistych na świecie i wzrost zapasów nie jest rzecz jasna obecnie zaskoczeniem, ale w kontekście ostatnich wydarzeń jest dodatkowym ciężarem spychającym ceny w dół. Ostatnie dane z chińskiej gospodarki (spowolnienie gospodarcze) na tyle rozczarowały inwestorów, że przez światowe rynki akcji i surowców przetoczyła się - czy też nadal trwa - fala wyprzedaży. W połowie stycznia cena ropy amerykańskiej (WTI) i Brent (z Morza Północnego) spada poniżej 30 dol./baryłkę do poziomów najniższych od 2003 r.! (jeszcze w połowie 2014 r. cena przekraczała 110 dol./baryłkę).

Spadek cen ropy ma istotne znaczenie dla światowego poziomu cen zbóż i oleistych, zwłaszcza przy wysokiej produkcji. Po pierwsze część produkcji przerabiana jest na biopaliwa. Po drugie, znacznie mniejsze przychody z eksportu ropy, głównie krajów arabskich (importerów zbóż) zmniejszą ich zakupy.