Jak powiedział poseł Rajmund Ajchler, SLD zamierza poprzeć protesty rolnicze związane z tragiczna sytuacją w rolnictwie. Przez półtora roku rząd nie zrobił nic, albo niewiele aby pomóc rolnikom poszkodowanym w wyniku wystąpienia ASF i wprowadzenia embarga rosyjskiego. SLD zwracał wielokrotnie uwagę ministrowi i rządowi na sytuację rolników. Na wsi wybuchło szereg niepokojów, które są popierane przez SLD. Rolnicy nie mogą zbyć wytworzonych produktów, przed wszystkim wieprzowiny. Nie można też im zagwarantować stabilnych dochodów. Jednocześnie w polskich ubojniach ubijane są importowane tuczniki. Gdy w Polsce było 19 mln sztuk trzody chlewnej, mówiło się o górce, teraz gdy jest ich niespełna 10 mln, też mówi się o górce. Do Polski sprowadzane jest około 4 mln prosiąt rocznie, a także tuczniki, które zostają potem w Polsce. Psuje to nasz rynek.

Według Cezarego Olejniczaka posła SLD, rynek mleka oraz przetworów mlecznych jest obecnie niestabilny. Mimo, że jest ostatni rok kwotowania, minister rolnictwa i premier nie robią nic aby ulżyć rolnikom, bo kary za przekroczenie kwot mlecznych są bardzo wysokie. W ubiegłym roku było to 30 groszy za kilogram mleka, a w ostatnim roku kwotowym grożą nam kary rzędu 90 groszy. Szczególnie duże problemy z tym będą mieli rolnicy posiadający duże gospodarstwa.

Rząd nie może tylko myśleć o górnikach i zadłużonych we frankach, ale również o rolnikach. Apelujemy do pani premier, aby wsłuchała się w postulaty, o których mówią związki zawodowe działające na rzecz polskiego rolnictwa, a także żeby spotkała się z protestującymi i zdyscyplinowała ministra rolnictwa.

Druga niepokojącą sprawą jest dogadywanie się ponad naszymi głowami niektórych krajów starej UE w sprawie eksportu do Federacji Rosyjskiej półtusz wieprzowych i innych produktów żywnościowych. Na to nie ma zgody. Jesteśmy we wspólnym rynku i minister rolnictwa powinien dążyć do tego by wszyscy byli jednakowo traktowani.

SLD już we wrześniu i październiku 2014 r. dopominało się o poważną debatę dotyczącą polskiego rolnictwa i będzie się jej nadal domagać.

Podobał się artykuł? Podziel się!