Rzepak na Matif w najbliższym kontrakcie potaniał o 1,0 proc., natomiast soja na CBOT spadła o 3,0 proc. Kanadyjska Canola na WCE potaniała o 2,7 proc.

Po jednodniowej przerwie na giełdy terminowe powróciły spadki cen oleistych. Początkowo nic nie zapowiadało aż takiej przeceny, co prawda notowania przebiegały na minusach, ale niezbyt wysokich. Dopiero pod koniec notowań nastąpiło tąpnięcie ceny soi, która w ok. pół godziny potaniała o ok. 2 proc. przy bardzo wysokim obrocie, który w tym czasie wyniósł ponad 38 tys. kontraktów (przez cały dzień 190 tys.).

Rzepak wczoraj ponownie zbliżył się do „psychologicznej” granicy 500 euro/t, gdyby nie wcześniejsze zamknięcie notowań pewnie by ją wczoraj przekroczył. Dzisiaj po otwarciu sesji cena spadła na chwilę do 498 euro, a następnie ustabilizowała się na poziomie 499,75- 500,50 euro. Soja i canola zyskują obecnie po kilka dziesiątych procent.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie spadła o 1,04 proc. i wyniosła 501,75 EUR/t. Kontrakty lutowe potaniały o 0,99 proc., majowe spadły o 1,00 i kosztowały odpowiednio 499,75 i 496,50 EUR/t.

W Chicago kontrakty listopadowe soi na zamknięciu wczorajszej sesji spadły o 3,04 proc. i kosztowały 594,78 USD/t, kontrakty wygasające w styczniu potaniały o 3,09 proc., marcowe spadły o 3,15 proc. i kosztowały 594,41 i 578,98 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie spadła o 2,71 proc. i wyniosła 617,40 CAD/t. Kontrakty styczniowe potaniały o 2,74 proc., marcowe spadły o 2,87 proc. i kosztowały odpowiednio 620,70 i 620,00 CAD/t.