W maju br. nastąpiły dość duże zmiany w zakresie struktury dostawców śruty sojowej do Polski. W styczniu-kwietniu br. największym dostawcą tego surowca były Stany Zjednoczone (z blisko 50-procentowym udziałem w wolumenie importu). Na drugim miejscu uplasowała się Argentyna (40 proc.), a na trzecim Niemcy (4 proc.). W samym maju br. import pochodził praktycznie jedynie z Argentyny, niewielkie ilości z Niderlandów, z Niemiec był śladowy, zaś Stany w ogóle nie pojawiły się w zestawieniu. Tym samym, biorąc pod uwagę cały okres pięciu miesięcy br., na pierwszym miejscu ponownie uplasowała się Argentyna (48 proc. udział), potem USA (40 proc.) i Niderlandy (4 proc.).


Dla porównania, w analogicznym okresie ub. r. aż 76 proc. importu śruty sojowej pochodziło z Argentyny, 12 proc. z Brazylii, a jedynie 6 proc. ze Stanów Zjednoczonych.

Jeśli chodzi o eksport śruty sojowej z Polski, jego skala jest niewielka w zestawieniu z wolumenem importu tego surowca do naszego kraju. Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów, w ciągu pierwszych pięciu miesięcy br., wywóz wyniósł ponad 34 tys. t, tj. był o prawie 48 proc. wyższy niż w tym samym okresie 2012 roku. Największym odbiorcą śruty sojowej z Polski była Słowacja (jej udział w eksporcie wyniósł 38 proc.), za nią natomiast uplasowały się Czechy (32 proc.).

W okresie pierwszych pięciu miesięcy br. nadwyżka importu nad eksportem w polskim handlu zagranicznym śrutą sojową wyniosła ponad 288 mln euro. Dla porównania, w tym samym okresie 2012 r. osiągnęła poziom 257 mln euro.