Rzepak na Matif w najbliższym kontrakcie potaniał o 2,4 proc., natomiast soja na CBOT spadła o 4,0 proc. Kanadyjska Canola na WCE potaniała o 4,6 proc.

Z punktu widzenia analizy technicznej wykresów wczorajsze silne spadki nic nie zmieniły w postrzeganiu rynku, a jedynie oddaliły nieco ceny od niedawnych szczytów  na soi i canoli oraz rzepaku. Jak widać na załączonych wykresach, do najbliższych wsparć jest jeszcze trochę zapasu. Dopiero ich naruszenie może wzbudzić niepokój.

Owszem, klimat wokół oleistych nieco się pogorszył, a to za sprawą chociażby planów ograniczenia produkcji biopaliw w UE i pogłoskach o ewentualnym wprowadzeniu wyższych ceł przez Chiny na amerykańską soję.  Ale póki co są to tylko plany i domysły.

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w listopadzie spadła o 2,36 proc. i wyniosła 507,25 EUR/t. Kontrakty lutowe potaniały o 2,65 proc., majowe spadły o 2,14 i kosztowały odpowiednio 505,75 i 502,25 EUR/t.

W Chicago kontrakty listopadowe soi na zamknięciu wczorajszej sesji spadły o 4,03 proc. i kosztowały 623,24 USD/t, kontrakty wygasające w styczniu potaniały o 4,02 proc., marcowe spadły o 4,11 proc. i kosztowały 613,61 i 599,92 USD/t.

Cena kontraktów terminowych kanadyjskiej Canoli notowanych na WCE w Winnipeg wygasających w listopadzie spadła o 4,60 proc. i wyniosła 621,60 CAD/t. Kontrakty styczniowe potaniały o 4,53 proc., marcowe spadły o 4,44 proc. i kosztowały odpowiednio 625,40 i 626,50 CAD/t.