Zbiory buraka cukrowego w 2012 roku były niższe niż rok wcześniej, jednak nadal zdecydowanie powyżej kwoty. Ponieważ kwota cukrowa wyrażona jest w ekwiwalencie białego cukru (13,3 mln t, wyłączając Chorwację), tylko na podstawie przetworzonej produkcji można dokonać dokładnej oceny. 3 mln t ponad kwotę może być wyeksportowane - w ramach limitów uzgodnionych ze Światową Organizacją Handlu, przetworzone na etanol lub wykorzystane do innych celów przemysłowych. Pozostałości wliczane są do kwoty na kolejny rok produkcyjny.

Zbiory w 2013 r. były niższe niż w 2012 roku, głównie ze względu na zmniejszenie zasiewów, ale także niższy plon. Biorąc pod uwagę oczekiwania dotyczące cen światowych, wzrost zapotrzebowania na etanol oraz ze względu na zniesienie w 2017 roku kwot cukrowych, produkcja buraka cukrowego w UE ma wzrosnąć w nadchodzącej dekadzie - przewiduje Komisja Europejska w prognozie na lata 2013-2023. Jak podaje KE dodatkowe ilości będą wykorzystywane głównie do produkcji cukru, ponieważ oczekuje się, że po wygaśnięciu kwot, burak cukrowy stanie się mniej konkurencyjny jako surowiec do produkcji etanolu.

Obecnie istnieją oddzielne rynki w ramach kwoty cukru i poza nią. Ceny w pierwszym przypadku są znacznie powyżej poziomu cen na rynku światowym, podczas gdy w drugim - poniżej. Jak prognozuje KE po zniesieniu kwot ceny wyrównają się, a produkcja etanolu z buraków cukrowych będzie mniej konkurencyjna.

Od czasu reformy sektora w 2006 r., UE z eksportera netto cukru, stała się importerem netto, przy czym samowystarczalność na cukier spadła ze 120 proc. do 90-100 proc.

W przyszłości UE ma zbliżyć się bardziej do poziomu samowystarczalności oraz być okazjonalnym eksporterem netto, zwłaszcza gdy system kwot zostanie zniesiony. Spowoduje to także obniżenie cen cukru na unijnym rynku, doprowadzi do tego, że import stanie się mniej atrakcyjny i jego poziom zmniejszy się. Nie oznacza jednak, że zniknie całkowicie. Z uwagi na stosunkowo krótki sezon produkcyjny cukru oraz koncentrację produkcji w regionie Północno-Zachodniej Europy, nadal w niektórych okresach, czy regionach będzie istniała potrzeba importu spoza UE - podaje KE.

Wraz z wygaśnięciem systemu kwotowania w 2017 roku, izoglukoza zacznie konkurować na unijnym rynku dodatków słodzących, zwłaszcza w regionach o dużej nadwyżce ziarna.

Mimo, że nie jest jasne, jak produkcja będzie się rozwijać, oczekuje się, że użycie izoglukozy wzrośnie, jednak w znacznie mniejszym stopniu niż w Stanach Zjednoczonych (wzrost 40 proc.), w Kanadzie i Meksyku (25 proc.). Rozwój rynku izoglukozy będzie ograniczać możliwości ekspansji cukru na unijnym rynku.