Oil World wskazuje, że w sezonie 2016/17 największego eksportu tj. 10,1 mln t, należy spodziewać się ze strony Kanady, która jest kluczowym dostawcą na rynki międzynarodowe – ma 69 proc. udział w światowym eksporcie. W wyniku wzrostu krajowego przerobu surowca przy jednoczesnym niewielkim wzroście produkcji rzepaku, eksport z Kanady będzie nieznacznie, bo o 0,2 proc. mniejszy względem sezonu wcześniejszego.

Na przełomie 2016/17 roku produkcja w Australii może pozwolić na wywóz około 2,7 mln t rzepaku, a kraj utrzyma pozycję drugiego eksportera rzepaku na świecie – 18 proc. udział w światowym eksporcie. Trzecie miejsce z blisko 8 proc. udziałem zajmuje Ukraina i mimo spadku produkcji powinna je zachować.

Ukraina może wyeksportować 1,2 mln t rzepaku wobec 1,1 mln t sezon wcześniej. Rosja prawdopodobnie wyeksportuje ok. 50 tys. t rzepaku tj. o 25 proc. więcej niż sezon wcześniej. Udział Rosji i Ukrainy łącznie w światowym eksporcie w sezonie 2016/17 to 8 proc., a jeszcze 6 lat temu było to 12 proc. W Unii Europejskiej możliwy jest eksport na poziomie ok. 300 tys. t i będzie o 19 proc. niższy względem sezonu poprzedniego.

W sezonie 2016/17 zapowiada się wzrost światowego importu rzepaku o ok. 2 proc. do ok. 14,5 mln t. Import rzepaku do Chin wzrośnie o 12 proc. do 4,5 mln t. Japonia odnotuje 3 proc. wzrost importu do ok. 2,4 mln t, Meksyk o 2 proc. do 1,4 mln t. Jak informuje FAMMU/FAPA za Oil World,  ze względu gorszy bilans rzepaku Unia importuje o 13 proc. więcej surowca, ok. 3,8 mln t.

Podobał się artykuł? Podziel się!