Rzepak na MATIF w kontrakcie lutowym spadł o 2,3 proc., natomiast soja na CBOT potaniała o 2,8 proc. Kanadyjska canola na WCE wczoraj nie była notowana (dzień wolny).

Wczoraj trwała dalsza wyprzedaż kontraktów terminowych na soję zapoczątkowana w piątek po południu po publikacji lepszych danych na temat produkcji soi w USA w raporcie Departamentu Rolnictwa.

W tym klimacie, siłą rzeczy rzepak musiał w końcu poddać się większej przecenie i nastąpiło to wczoraj. Różnica w cenie soi i rzepaku jest i tak bardzo wysoka i wynosi w przeliczeniu na złote już ok. 250 zł, czyli soja jest tańsza o ok. 12,5 proc., to znaczna różnica. Dalsze spadki cen soi (jeżeli będą kontynuowane) wymuszą spadek cen rzepaku i nie będzie mieć większego znaczenia fakt, że w UE produkcja w tym i ub. roku była niska ( ok. 19 mln ton).

Cena kontraktów terminowych rzepaku w Paryżu wygasających w lutym spadła o 2,30 proc. i wyniosła 467,50 EUR/t. Kontrakty majowe potaniały o 2,10 proc., sierpniowe spadły o 1,80 proc. i kosztowały odpowiednio 466,50 i 437,00 EUR/t.

W Chicago kontrakty listopadowe soi spadły o 2,82 proc. i kosztowały 518,45 USD/t, kontrakty wygasające w styczniu obniżyły się o 3,19 proc., marcowe potaniały o 3,38 proc. i kosztowały 516,24 i 509,99 USD/t. Podobał się artykuł? Podziel się!