Oczywiście dobre czasy! Ale kłopoty z podażą jaj na zachodzie Europy to nie jedyna przesłanka do zwiększenia wysyłki za granice. Główna zasługa to sprzyjający eksporterom kurs złotego.

Mimo, że ceny na unijnym rynku pozostały bez zmian, to i tak wciąż są zadowalające. 7 eurocentów za jaja średnie i 8 za duże, pozwalają na całkiem niezły zarobek..

Wzmożony eksport wpłynął na krajową podaż. Towaru na rynku wyraźnie mniej, co szybko znalazło swoje odzwierciedlenie w cennikach. Ceny na naszym rynku zrównały się z eksportowymi.

Od grudnia ubiegłego roku stawki wzrosły o 20%. Największe jaja o oznakowaniu „XL” kosztują ponad 35 groszy za sztukę. „L” są wyceniane na blisko 35 groszy. Najpopularniejsze i najlepiej sprzedające się jaja określane jako „M” są wyceniane na przeszło 30 groszy. Najmniejsze „S” dochodzą do 30 groszy.

Znaczące zwyżki widać też w zakładach przetwórstwa. Ceny skupu jaj, zebrane przez Ministerstwo Rolnictwa wzrosły w ciągu roku z 4109 do 4172 złotych za tonę.

W dobre nastroje wprawiają również producentów nadchodzące święta, kiedy to popyt wzrośnie jeszcze bardziej. Można więc być pewnym, że dobra koniunktura utrzyma się dłużej.

Do 2012 roku jest jeszcze trochę czasu – komentują eksperci. Dopiero wtedy trzeba będzie przestawić się na nowe klatki. Przy średniej wielkości kurniku, to wydatek rzędu 700 tysięcy złotych.

Prześledźmy jeszcze cenniki sprzedaży jaj konsumpcyjnych w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Najniższe stawki, poniżej 100 euro za 100 kilogramów jaj klasy wagowej „L” i „M” obowiązują w Holandii i na Malcie.

102 euro kosztują w Belgii, podobnie w Wielkiej Brytanii, niewiele więcej w Czechach.

Około 109 euro wynoszą stawki w Niemczech i Estonii. O dwa – trzy euro drożej jest w Hiszpanii, Francji i Portugalii. Najdrożej jest we Włoszech, na Cyprze, w Danii, Irlandii i Grecji.

Według wstępnych danych, podsumowujący polski handel jajami w ubiegłym roku, najwięcej tego towaru wysłaliśmy do Niemiec, na kwotę ponad 33 miliony euro. Na drugim miejscu plasują się Niderlandy. Na kolejnym Rumunia.

Źródło: farmer.pl