Jak twierdzi WTO, nie ma dostatecznych dowodów na niekorzystne działanie hormonów zawartych w mięsie na jego konsumentów.

W USA jest już gotowy wstępny wykaz produktów w przypadku, których ma zostać wprowadzona wyższa taryfa celna. Obejmuje on m.in. wołowinę i wieprzowinę.

USA mogą w wyniku nałożenia wyższych (karnych) ceł na mięso z UE uzyskać nawet 116 mln dolarów.

Do tej pory w UE istnieje kontyngent importowy w wysokości 45 tys. ton wołowiny wolnej od hormonów. Jest on otwarty nie tylko dla USA, ale także dla innych krajów trzecich. Korzystają z niego takie kraje jak: Argentyna, Urugwaj i Australia.  

Ta sytuacja rozgniewała przedstawicieli amerykańskiego przemysłu mięsnego. Mają oni nadzieję, że nałożenie wyższych ceł na eksporterów z UE, zmusi władze unijne do rezygnacji z zakazu wwozu mięsa zwierząt leczonych hormonalnie.

Taki zakaz nie obowiązuje m.in. w Szwajcarii.

Podobał się artykuł? Podziel się!