Na wczorajszej sesji  notowań najbardziej straciły na wartości trzy najbliższe tegoroczne kontrakty terminowe od 0,8 do 1,4 proc. Spadkom oparły się jedynie serie czerwcowa i lipcowa, które ostatecznie na zamknięciu notowań nie zmieniły ceny w stosunku do piątku (patrz załączona tabela).

Tegoroczne kontrakty z dostawą w grudniu straciły właśnie 1,4 proc., czerwcowe nie zmieniły notowań i tym samym po raz kolejny z rzędu różnica cen (spread) pomiędzy nimi  wzrosła i wynosi już do 34 proc! Jeszcze nie tak dawno (26 lipca) różnica ta wynosiła 22 proc. Jakże odmienne notowania doskonale widać na załączonych wykresach tych dwóch serii.

Przyczyny rozbieżnego przebiegu notowań serii tegorocznych i przyszłorocznych są niezmiennie takie same, o których wielokrotnie wspominałem w poprzednich komentarzach.