Według danych USDA całkowity eksport wieprzowiny ze Stanów Zjednoczonych w okresie styczeń-listopad 2011 r. wyniósł 2,132 mln t w ekwiwalencie tuszy i był o 398 tys. t (23 proc.) wyższy niż w porównywalnym okresie rok wcześniej. W tym samym czasie, według danych Komisji Europejskiej, eksport z UE wyniósł 1,667 mln t i na przestrzeni roku wzrósł o 333 tys. t (25 proc.).

Na tym tle całkiem dobrze wypadł eksport z Polski do krajów trzecich. Dzięki dużo wyższej sprzedaży na Białoruś oraz do Korei, Japonii, Chin i Hongkongu zwiększył się on na przestrzeni roku o 40 tys. t (35 proc.).

Dobre wyniki światowego eksportu były możliwe w dużej mierze dzięki wysokiemu popytowi w Azji Wschodniej. Na dużego importera wyrosły Chiny, w których wcześniej udawało się z powodzeniem realizować politykę samowystarczalności w produkcji wieprzowiny. Jednak od 2008 r. import jest na znaczącym poziomie. W analizowanym okresie 2011 r. sprzedaż wieprzowiny (bez podrobów) w przypadku UE zwiększyła się ponadtrzykrotnie (+229 proc.) do 105 tys. t, a w przypadku Stanów Zjednoczonych ponad 4,5-krotnie (+357 proc.) do 261 tys. t.

Kolejnym rynkiem, który w ubiegłym roku szybko rósł była Korea Południowa. Problemy z pryszczycą spowodowały w tym kraju znaczny spadek pogłowia trzody i mniejszą produkcję wieprzowiny. W rezultacie cena wieprzowiny wzrosła prawie dwukrotnie. Rząd zareagował większym otwarciem rynku dla importu. W rezultacie eksporterzy z UE wysłali do Korei 167 tys. t wieprzowiny (+99 proc.), a eksporterzy ze Stanów Zjednoczonych 189 tys. t (+117 proc.).