- Ceny pasz już zostały odpowiednio obniżone - zapewnia Ireneusz Stomski, dyrektor działu zakupu surowców firmy Wipasz.

Podkreśla, że jego firma szybko dostosowała cennik do niższych w tym sezonie cen skupu zbóż. Obniżki na rynku pasz to zwłaszcza wynik spadku cen kukurydzy. Ale teraz sytuacja się ustabilizowała.
- Na rynku śruty sojowej wahania cen są małe - dodaje Ireneusz Stomski.

Wipasz jest największym producentem pasz w kraju. W swoich pięciu wytwórniach produkuje miesięcznie ok. 65 tys. ton pasz. Posiada też cztery magazyny mogące pomieścić 350 tys. ton zboża.

- Bardzo mocno odczuwamy eksport zbóż z naszego regionu. By zatrzymać towar w kraju ceny zbóż muszą być odpowiednio wysokie - ocenia Mariusz Matwiejuk z Wipaszu.

Drożeją też otręby pszenne. Do produkcji pasz w tym roku kierowana jest często pszenica jakościowa, charakteryzująca się wyższą zawartością białka i wyższą liczbą opadania.
- W innych latach była to pszenica konsumpcyjna, w tym roku zapotrzebowanie na mąkę jest mniejsze, a na rynku jest problem z pszenicą paszową. Dlatego zastępuje ją pszenica jakościowa - tłumaczy Mariusz Matwiejuk.

Producenci pasz mają też trudności z pozyskaniem odpowiednich ilości dobrej jakości żyta, ponieważ w tym roku spora część upraw została porażona sporyszem.

Jak wynika z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi średnia cena pasz dla bydła jest o ok. 100 zł niższa niż przed rokiem (1419 zł za tonę), średnia cena pasz dla drobiu (1349 zł za tonę) jest niższa aż o 175 zł, a pasze dla trzody chlewnej były tańsze w listopadzie o prawie 140 zł (1735 zł za tonę) w porównaniu do cen sprzed roku.