I ile wciąż zaskakująca i przynosząca wiele niespodzianek pogoda powstrzymała spadkowy trend zbóż paszowych, o tyle ceny pszenicy konsumpcyjnej nieprzerwanie idą w dół.

I nawet tak silne ulewy, z jakimi mamy do czynienia, nie powstrzymały tego trendu. Gdzie szukać przyczyn? Przede wszystkim w bardzo dużej podaży tego ziarna. Kto ma jeszcze spore zapasy ziarna w swoich magazynach, stara się jak najszybciej ich pozbyć.

Najtaniej pszenicę paszową można kupić we wschodnich terenach Polski, głównie na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Tu w magazynie sprzedającego tona najczęściej jest wyceniana od 470 do 490 złotych.

Na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku producenci za tonę tego ziarna żądają 500 złotych i więcej. Ale obecnym stawkom daleko do poziomów sprzed trzech tygodni. Wtedy pszenica paszowa kosztowała około 530 - 540 złotych.

Ustabilizowały się ceny kukurydzy paszowej. To wytchnienie po ostatnich zawirowaniach na tym rynku. Przed tygodniem doszło do przecen, bo proponowane ceny sprzedaży, jawiły się jako oferty nie do przyjęcia.

Trudno było znaleźć śmiałków, którzy za tonę kukurydzy zdecydowaliby się płacić ponad 700 złotych. Musiało dojść do kompromisu między potencjalnymi nabywcami i producentami ziarna.

Najwyższe ceny, sięgające 700 złotych za tonę pozostały na północy Polski, ale w tym rejonie już tradycyjnie jest najdrożej. Tu stawki zaczynają się od 680, kończą na wspomnianych 700 złotych.

Im niżej, tym taniej. W centrum kraju, to co jest ceną minimalną na Pomorzu, tu stanowi cenę maksymalną. Tak więc tona kukurydzy kosztuje tu od 660 do 680 złotych. A na południu zdecydowanie najtaniej. W magazynie sprzedającego tona kukurydzy kosztuje najczęściej 640 - 650 złotych.



Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!