PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zdrowe liście aż do zbioru

Niezwalczane choroby liści buraka cukrowego mogą powodować nie tylko znaczny spadek plonu korzeni sięgający nawet 30-40 proc. Silne infekcje to także wyraźny spadek zawartości cukru w korzeniach, nawet o 3 proc.



Utrzymanie wysokiej zdrowotności liści buraka cukrowego to jeden z podstawowych czynników pozwalających na wysokie plonowanie tej uprawy. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż duże blaszki liściowe rośliny są doskonałym podłożem do infekcji grzybowych. Choroby grzybowe mogą porażać liście przez cały okres wegetacji, jednak znaczenie gospodarcze co roku osiąga praktycznie tylko jedna choroba - chwościk burakowy. Pozostałe choroby takie jak: brunatna plamistość liści, rdza buraka czy mączniak prawdziwy ujawniają się jedynie w ściśle określonych warunkach i pojawiają raczej lokalnie. Skutecznie zwalczane są także przy okazji wykonywania zabiegów ochronnych skierowanych przeciwko chwościkowi.

PLAMY, PLAMKI I NEKROZY

Najlepiej rozpoznawalne przez plantatorów buraka cukrowego objawy daje chwościk buraka - Cercospora beticola. Zazwyczaj grzyb ten na liściach tworzy okrągłe plamy o średnicy 3-5 mm, które otoczone są z zewnątrz czerwonobrunatną obwódką. Środek plam natomiast jest szarawy. W miarę postępu infekcji plamy mogą zlewać się w większe skupiska i opanowywać cały liść, który w konsekwencji stopniowo zasycha i zamiera. W wyniku silnej infekcji roślina traci najbardziej produktywne liście, wytwarza natomiast nowe, kosztem zgromadzonych w korzeniu substancji zapasowych. Szkodliwość choroby może być naprawdę duża. Niezwalczany na plantacjach chwościk może zredukować plon cukru z ha nawet o 50 proc. (jest to konsekwencja mniejszej masy korzeni oraz niższej zawartości cukru i trudności z jego ekstrakcją). Rozwojowi choroby sprzyjają lata ciepłe i wilgotne oraz naprzemienne okresy wilgoci i suszy w ciągu doby (tab. 1). W przypadku chwościka warunkiem kiełkowania zarodników na powierzchni liścia jest dostępność wilgoci.

Często łącznie z chwościkiem na plantacji może pojawić się brunatna plamistość liści buraka - Ramularia beticola. Podobnie jak chwościk grzyb ten tworzy na liściach jasne, okrągłe, ciemniejsze na obwodzie plamy (jednak plamy są nieco większe, o średnicy 4-7 mm). Silnie porażone liście zasychają. Choroba ta zazwyczaj pojawia się placowo, a silnej infekcji ulegają przeważnie nieliczne rośliny.

Dwie kolejne wymienione choroby zazwyczaj pojawiają się pod koniec lata, we wrześniu lub dopiero u schyłku wegetacji. Na liściach mogą pojawić się brunatne skupiska świadczące o porażeniu rdzą buraka. Sprawcą choroby jest grzyb Uromyces betae. Plantację może także opanować mączniak prawdziwy buraka (Erysiphe polygoni), który na liściach tworzy szaro-biały nalot grzybni. Grzyb może pokrywać nalotem nawet całą blaszkę liściową. Zarówno rdza, jak i mączniak nie osiągają zazwyczaj znaczenia gospodarczego.

ZANIM SIĘGNIEMY PO FUNGICYD

Podstawą ochrony agrotechnicznej przed silnymi infekcjami grzybowymi jest zmianowanie i przynajmniej czteroletnia przerwa w uprawie buraka. Bardzo duże znaczenie ma także staranne niszczenie pozostawionych na polu resztek liści i korzeni. Nowe plantacje najlepiej zakładać z dala od pól, na których burak uprawiany był w zeszłym sezonie oraz w miejscach, na których składowano na pryzmach korzenie. Poważnym źródłem infekcji mogą być także plantacje buraka ćwikłowego. Na nich bowiem chwościk pojawia się dużo wcześniej. Mamy jeszcze jedną broń, po którą w dobie obowiązującej nas integrowanej ochrony roślin powinniśmy sięgać coraz częściej. Szczególnie w regionach o silnej presji tej choroby do siewu warto wybierać odmiany odporne bądź tolerancyjne na ten patogen. Na rynku jest ich coraz więcej.

PROGÓW MAMY KILKA

Gdy choroby zaatakują burak, nie mamy innego wyjścia, jak sięgnąć po fungicyd. Niestety, progi ekonomicznej szkodliwości wyznaczone są jedynie dla chwościka burakowego. Progów jest kilka i wiążą się one mocno z terminem pojawienia się choroby na plantacji. Jeśli chwościk zaatakuje wcześnie (do końca lipca), zabieg ochronny powinniśmy wykonać w momencie zaobserwowania początkowych objawów choroby na ok. 5 proc. roślin. Niektóre źródła mówią o tym, że już pojawienie się w tym okresie pierwszych plamek na liściach (1 proc.) powinno zmobilizować plantatora do wykonania oprysku. Dotyczy to głównie wysokowydajnych upraw prowadzonych na wysokim poziomie agrotechnicznym.

Jeśli pierwsze objawy chwościka pojawią się później, czyli w pierwszym bądź drugim tygodniu sierpnia, sygnałem do wykonania zabiegu będzie pojawienie się plamek odpowiednio na: 10 i 15 proc. roślin. Gdy w sierpniu będzie sucho, chwościk może pojawić się dopiero pod koniec tego miesiąca, a nawet we wrześniu. Z biegiem czasu jego szkodliwość słabnie, stąd w tym terminie 40-45 proc. roślin zainfekowanych to sygnał, by sięgnąć po fungicyd.

Granice podane powyżej ustalone są dla pierwszego zabiegu. Przeciętnie jedna aplikacja wystarczy do zabezpieczenia plantacji. Jednak w lata przekropne, zwłaszcza kiedy w sierpniu i we wrześniu notujemy większe opady i wysoką temperaturę, rozwój chwościka może postępować bardzo szybko. Plantacje wymagają wówczas drugiego zabiegu ochronnego. Ogólnie zasada jest taka, że kolejną aplikację przeprowadzamy wówczas, gdy 45 proc. roślin ulegnie infekcji. Taki zabieg ma sens tylko, gdy przed burakiem jeszcze ponad miesiąc wegetacji. W praktyce najczęściej ekonomicznie jest on uzasadniony tylko w przypadku plantacji przeznaczonych na późny zbiór.

ROSNĄCA ODPORNOŚĆ

Obecnie do ochrony buraka cukrowego przed chorobami liści mamy zarejestrowanych kilkadziesiąt preparatów opartych na niespełna 10 substancjach czynnych, wykorzystywanych solo lub w mieszaninach dwuskładnikowych (tab. 2). Niestety, skuteczność wielu z nich jest obecnie podważana przez jednostki naukowe, które zajmują się badaniem odporności chwościka. Na podstawie wielu doniesień naukowych wynika, że patogen ten od wielu lat wykazuje stałą już odporność na tiofanat metylu (nawet 80-100 proc. badanych izolatów grzyba wykazuje tak wysoką odporność). Niestety, obserwowany jest także systematyczny wzrost liczby izolatów C. beticola odpornych na preparaty z grupy triazoli (ocenianych na poziomie ok. 40 proc.). Zjawisko nabywania odporności na strobiluryny w polskich warunkach nie jest jeszcze dobrze rozpoznane, ale takie doniesienia napływają już głównie ze Stanów Zjednoczonych.

 

Artykuł ukazał się w lipcowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.164.184
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!