Na rynku pojawiły się jabłka z chłodni. Jeszcze nie czas na otwieranie magazynów z kontrolowana atmosferą. Ale coraz trudniej sprostać wymogom jakościowym. Jak mówią fachowcy, aby dobrze przechować jabłka, należałoby je zrywać odpowiednio wcześniej, jeszcze zanim się wybarwią.

Tymczasem wielu sadowników opóźnia zbiory ze względu na gusta rosyjskich odbiorców. Ci poszukują tylko największych owoców, o intensywnym czerwonym kolorze. Tak więc sporo owoców się gotuje, puchnie i dopadają je różne choroby przechowalnicze.

Sporo udało się sprzedać za wschodnią granice Jonagoldów czy Idaredów, odmian o które bali się sadownicy, że będzie trudno się ich pozbyć. Wciąż głównymi odbiorcami są Ukraińcy, Białorusini i Litwini. Ale znaczna część jabłek trafia za ich pośrednictwem na rosyjskie rynki.

I pod tym względem nie mamy konkurencji. Dzienna sprzedaż szacowana jest nawet na 100 tirów. A to oznacza, ze uda się wyeksportować nawet 700 tysięcy ton jabłek. Niestety, stawki wciąż te same. Producenci mogą liczyć zaledwie na 60 – 70 groszy za kilogram tych owoców. Teraz sprzedawane są głównie takie odmiany jak Ligol czy Szampion.

W spółdzielniach ogrodniczych jedne z niższych stawek osiągają Rubiny, średnio kosztują 83 grosze. Potem plasują się Idaredy – 87 groszy. Stawkę zamyka Lobo – około 96 groszy.

Duże problemy mają też producenci warzyw. Tu też pojawiają się kłopoty z przechowywaniem warzyw korzeniowych. Ceny selera idą więc w górę. W spółdzielniach ogrodniczych są skupowane w Łódzkiem i na Podkarpaciu. 2 złote płaci spółdzielnia ogrodnicza w Nowym Sączu.

Kłopoty z podażą sprawiają, że na naszym rynku pojawił się seler importowany z Holandii. My za to, rewanżujemy się pieczarkami, które trafiają również i do Niemiec. W spółdzielniach ogrodniczych stawki w całym kraju wyrównane. Najczęściej jest to 5,5 złotego za kilogram.

Cały czas trwa, choć nie na dużą skalę, skup jabłek przemysłowych. 10 groszy płaci spółdzielnia w Garwolinie. 14 w Krośnie. W Nowym Sączu kosztują 19 groszy. Podobna jest cena w zakładach przetwórczych na Śląsku. 15 groszy za kilogram dostają sadownicy na Mazowszu.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!