Jak poinformowała w czwartek policka spółka "nakłady te nie przyniosły i nie przyniosą w przyszłości korzyści ekonomicznych."

- Zdaniem spółki Grupa Azoty Police część wydatków ponoszonych w 2015 r. i na początku 2016 r. na tzw. prace badawcze, które miały być związane z poszukiwaniami i oceną ewentualnych zasobów minerałów w Senegalu, mogło być bezpodstawnych - powiedziała w rozmowie z Ewa Prueffer z Biura PR Grupy Azoty "Police".

Prueffer dodała, że policka spółka uważa, że nakłady te nie przyniosły i nie przyniosą w przyszłości korzyści ekonomicznych, stąd utworzono tzw. odpis aktualizujący kwotę tych nakładów. "To kolejny odpis związany z senegalskim projektem. Mówiąc potocznie, projekt ten kosztował już Grupę Azoty Police ponad 150 mln, które obecnie wydają się być nie do odzyskania" - zaznaczyła.

- Pieniądze przeznaczone jakoby na prace badawcze trafiały do firmy AVES FZE z Emiratów Arabskich. Policka spółka próbowała ustalić szczegóły i okoliczności współpracy między spółkami AFRIG i AVES, lecz nie udało się jej zidentyfikować jakichkolwiek podstaw merytorycznych do zapłaty tej firmie jakichkolwiek pieniędzy- wyjaśniła.

Prueffer zaznaczyła, że mimo podjętych szerokich działań "nie udało się ustalić danych dotyczących działalności firmy AVES". "Nie ma o niej wzmianek w źródłach dostępnych, np. internecie, nie ustalono adresu siedziby, jedynie skrytkę pocztową w Dubaju, nie zidentyfikowano jakiejkolwiek aktywności gospodarczej tego podmiotu, czy nazwisk osób zarządzających" - wymieniła.

Jak informuje Grupa Azoty "Police" w grudniu ub.r. spółka AFRIG złożyła w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłych członków zarządu Grupy Azoty "Police", którzy w tym czasie zasiadali jednocześnie w radzie zarządzającej AFRIG.

Centralne Biuro Antykorupcyjne w czerwcu zatrzymało dziesięć osób w tej sprawie. To m.in.: b. prezes Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police Krzysztof J., byli członkowie zarządu Anna P. i Wojciech N., a także były dyrektor generalny African Investment Group Tomasz J. Wśród podejrzanych są także były kierownik biura spedycji polickiej spółki Maciej G. i były prezes zarządu Transtech Robert Z.