Z drugiej strony – dla mieszkańców miast to możliwość w miarę taniego wypoczynku i poznania różnych regionów, kultur i ludzi w bardzo bezpośrednich kontaktach. Ale agroturystyczni goście są coraz bardziej wymagający. Nie wystarcza im już tani nocleg ze śniadaniem. Oczekują ciekawych propozycji aktywnego spędzenia czasu. Prowadzący gospodarstwa starają się więc dostosować swe kwatery do standardów europejskich i oferują coraz wymyślniejsze usługi – rowery, basen, narty, konie, kajaki, gabinety odnowy biologicznej.

Szacuje się, że dzięki agroturystyce już kilkadziesiąt tysięcy osób ze wsi ma pracę. W rozwoju tej formy zarobkowania pomagają unijne fundusze, które są też zapisane w PROW na lata 2007 – 2013.

Źródło: Agrobiznes