Tą samą problematyką zajęła się Dorota Sumińska. Przedstawiła ona prawdy i mity o zagrożeniach czyhających na ludzi podczas spotkania ze zwierzętami w gospodarstwie agroturystycznym  - także tymi dzikimi. Omówiła ciekawie i dowcipnie „jadowte zagrożenia” – czyli ewentualne konsekwencje spotkania ze żmijami, osami, szerszeniami i pszczołami. Okazało się, że nie są one wcale takie groźne, jeśli zachowa się środki bezpieczeństwa. Naprawdę groźne może być spotkanie z psem. Ostatnio bowiem, z powodu wzrostu przestępczości,  modne są psy ras określanych przez nią jako trudne wychowawczo. Nie używa ona określenia rasy agresywne, gdyż niemal każdego psa ważącego ponad 20 kg można nauczyć niebezpiecznych agresywnych zachowań. Dorota Sumińska stwierdza, że problem tkwi nie w psach, lecz w ludziach. Często mają zbyt mało wiedzy, czasu i wyobraźni, by wychować psa. A bez odpowiedniego wychowania (nie oznacza ono tresury!) nie można mieć psa pod kontrolą. Trzeba przy tym wiedzieć,   że psy dojrzewają psychicznie dość późno, bo dopiero w wieku 2-3 lat.

Rafał Kurczewski z Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu bardzo ciekawie mówił o dzikich zwierzętach w gospodarstwie agroturystycznym. Domostwa ludzkie są bowiem nie tylko często odwiedzane przez zwierzęta bytujace w jego pobliżu, ale wręcz zamieszkiwane przez dzikie zwierzęta. Zaczął oczywiście od bociana. Pomocą w założeniu bocianiego gniazda służy Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody „Pro Natura”. Ciekawa dla turysty może być obserwacja dwóch przedstawicieli ptaków z rodziny wikłaczy: wróbla domowego i mazurka. Godne uwagi jest nie tylko to, co rzadkie i ginące. Równie ściśle związane z człowiekiem jak wróble są jaskółki. Żeby uchronić ich gniazda przed spadnięciem, a budynki przed  odchodami, warto zamontować dla jaskółek półki drewniane. Lokatorami starych strychów czy stodół jest często niewielka sowa płomykówka, a także cieszące się niezasłużenie złą sławą nietoperze (wszystkie gatunki objęte są w Polsce ochroną!). Dzikim lokatorem gospodarstwa bywają kuny, która mogą okazać się dość uciążliwe.

Przydomowe ogrody są pełne różnych stworzeń, ale ogród jest sztucznym siedliskiem, dlatego należy bardzo dbać o zachowanie w nim równowagi ekologicznej, pamiętając o zachowaniu bioróżnorodności. 

Rafał Kurczewski zakończył swój wywód bardzo ważnym stwierdzeniem. Turystka wpływała dotąd negatywnie na środowisko przyrodnicze. Jednak ostatnio kształtowana jest  zgodnie z ideą ekorozwoju, stając się jednym z ważniejszych narzędzi w ochronie środowiska.

Źódło: "Farmer" 21/2005