Producenci mozzarelli z najwyższym znakiem jakości DOP szacują, że w ciągu 2 miesięcy stracili ponad 15 milionów euro z powodu psychozy, jaka wybuchła we Włoszech na wieść o procederze nielegalnego składowania setek tysięcy ton śmieci na terenach uprawnych i hodowlanych. Tereny między Neapolem a Casertą w Kampanii, gdzie tamtejsza mafia, kamorra zakopała, zamiast je utylizować, czasem najgroźniejsze odpady i gdzie były one często palone, nazwano Ziemią Ogni.

To również w Kampanii znajdują się zakłady produkujące mozzarellę z bawolego mleka, oznakowaną certyfikatami gwarantującymi najwyższą jakość. Jej producenci najbardziej ucierpieli z powodu powszechnych obaw, jakie wywołały ujawnione zeznania niektórych mafiosów, którzy opowiedzieli o wieloletnim procederze nielegalnego wywozu toksycznych odpadów i ich zakopywania oraz spalania na terenach uprawnych i pastwiskach. Zdaniem ekspertów w Kampanii doszło do bardzo poważnego zatrucia środowiska, którego skala nie jest jeszcze znana.

Sprzedaż mozzarelli di bufala spadła w ciągu dwóch miesięcy o 30 procent - alarmuje konsorcjum. Występuje z różnymi inicjatywami, by przekonać konsumentów, że ser, który ma wymagane certyfikaty, jest bezpieczny i ekologicznie czysty oraz, że nie ma nic wspólnego z Ziemią Ogni. Przedstawiciele tej branży podkreślają, że bydło, od którego pochodzi mleko, nie pasie się na tych terenach ani nie dostaje pochodzącej stamtą paszy czy wody.

Przed Świętami producenci rozdawali swoje przysmaki przed gmachem parlamentu w Rzymie.

- Straty, jakie ponosimy, mogą okazać się zabójcze dla wszystkich naszych zakładów - powiedział dyrektor konsorcjum Antonio Lucisano. Przypomniał, że w regionie Kampania daje ono pracę 15 tysiącom osób, których byt może być zagrożony.

Obawy konsumentów wynikają również z tego, że rzekomo najwyższej jakości mozzarella di bufala produkowana jest również w zakładach, kontrolowanych przez kamorrę, w których dochodzi do fałszowania certyfikatów.

Podobał się artykuł? Podziel się!