Debatę otworzyli przedstawiciele polskiego rządu - wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński oraz szef resortu rolnictwa - Marek Sawicki.

Wicepremier zaakcentował, że ten rok przypomniał nam jak krótkie są cykle gospodarcze. - W sposób szczególny widzimy, że światu potrzeba tego szczególnego towaru, który nie ma wartości materialnej, czyli zaufania. Świat każe nam myśleć kategoriami wspólnoty, ponieważ współczesna dyplomacja i polityka kierują się w stronę biznesu. Musimy rywalizować więc nie poprzez walkę, ale poprzez współpracę - powiedział Janusz Piechociński.

- Chciałem podziękować za nasze 25 lat polskiej suwerennej gospodarki oraz 10 lat członkostwa w Unii Europejskiej. Nie udawajmy, że nic się nie zmieniło. Jednak moglibyśmy osiągnąć o wiele więcej, gdybyśmy wytworzyli dodatkowe kompetencje. Trzeba dbać o dobrą opinię o Polsce i markę naszego kraju, ponieważ jest to promocja towarów, w tym żywności z Polski. Trzeba być ambasadorem polskości - komentował minister gospodarki.

Wicepremier Piechociński podkreślił gigantyczny rozwój przemysłu spożywczego, którego potencjałem Polska zaskakuje świat.

Zaapelował także o społeczną odpowiedzialności biznesu. - Wzywam sektor spożywczy, by godnie traktował swoich dostawców. Branża mięsna nie zdała egzaminu obniżając ceny surowca wieprzowego w pobliżu stref zagrożonych ASF, a przetwórcy owoców skupują je w tym roku po skandalicznie niskich cenach - poniżej kosztów produkcji - dodał.

Janusz Piechociński przyznał, że wielkim problemem we wchodzeniu na nowe rynki zbytu są mechanizmy finansowania i wsparcia. Dodał, że pomoże w tym powołanie banku wspomagającego eksport i import, nowa ordynacja podatkowa czy ułatwienia dla biznesu.

Wicepremier przyznał, że ogromnym problemem jest także rodzący się na nowo nacjonalizm i protekcjonizm w UE. - To jest ważny problem, który może w dłuższej perspektywie zdetonować Unię - dodał.

- Sprawą kluczową jest zwiększenie liczby eksporterów, którzy potrafią eksportować na rynki UE, ale także zdobywać nowe rynki. Ostatnie wydarzenia pokazały, że nie można opierać się na jednym dużym rynku - podsumował Piechociński podczas VII FRSiH.