W wydarzeniu, które miało miejsce na siedleckich błoniach, wzięło udział około 400 wystawców. Impreza była więc okazała i miała bogaty program wydarzeń, a to m.in. dzięki częściowemu połączeniu z Dniami Siedlec.

Były występy folklorystyczne, wystawy rękodzieła ludowego, konkursy i koncerty. Na pewno nie mogli się na niej nudzić ci, którzy chcieli spędzić czas w miłej, rozrywkowej atmosferze.

Niestety, jeśli chodzi o stronę czysto rolniczą imprezy, to farmerzy mogli odczuć spory niedosyt. Na ogromnej powierzchni wystawy, stoiska ze sprzętem rolniczych czy innymi środkami do produkcji rolnej stanowiły niewielką część. Większość przybyłych na imprezę osób gromadziło się raczej przy stoiskach z roślinami ozdobnymi, produktami spożywczymi, odzieżą i innych straganach.

Zdecydowanie lepiej wypadła XII Regionalna Wystawa Zwierząt Hodowlanych. Tu zaprezentowało się kilkanaście firm z branży zootechnicznej i wielu hodowców bydła, którzy przywieźli swoje najlepsze sztuki, aby wziąć udział w konkursach: Młodego hodowcy bydła mlecznego, wycenie bydła mlecznego i pokazie kolorowych ras bydła mlecznego.

W związku z ASF zabrakło na wystawie trzody chlewnej, co jest zrozumiałe, ale szkoda, że nie zorganizowano panelu dyskusyjnego bądź innego spotkania w tej trudnej kwestii dotyczącej rolników ze wschodniego Mazowsza. W imprezie wzięli przecież udział przedstawiciele władz regionalnych, resortu rolnictwa i weterynarii.

Podobał się artykuł? Podziel się!