Użytkownicy telefonów komórkowych od zawsze borykają się z brakiem zasięgu. To nic nowego i właściwie każdy przyzwyczaił się do tego, że są miejsca w kraju, gdzie zasięg rodzimych operatorów komórkowych się kończy. Najłatwiej mają mieszkańcy miast i miejscowości przyległych, a także okolic, w których znajdują się nadajniki. Tam zwykle zasięg jest dobry. Im dalej od miasta lub więcej naturalnych przeszkód (na przykład las), tym gorzej. Dlaczego o tym mowa? Ma to bezpośredni związek z bezprzewodowym Internetem oferowanym przez największych operatorów komórkowych, czyli Plus, Orange i Erę.

Każdy ze wspomnianych operatorów ma swoją odrębną ofertę. Poza jednym wyjątkiem, o którym mowa trochę niżej, wszyscy trzej operatorzy oferują internet bezprzewodowy. Do korzystania z niego dobry jest komputer stacjonarny i przenośny. Nie ma to żadnego znaczenia. Osoby posiadające komputer stacjonarny muszą podpisać umowę z wybranym operatorem, wykupić modem podłączany za pomocą złącza USB i zainstalować odpowiednie oprogramowanie. Użytkownicy notebooków muszą pokonać podobną drogę, z tą różnicą, że do wyboru mają większą ofertę modemów (Express Card, korzystające z portu USB, korzystające z portu PCIMCIA). Umowy są najczęściej podpisywane na 12, 24 lub 36 miesięcy. Ceny bywają różne i zależą od danej, aktualnej oferty operatora. Ceny modemów wahają się od 1 zł do kilkuset złotych. Jest to często uzależnione od czasu trwania umowy i jakości sprzętu. Na stronie Orange użytkownicy określonych modemów wyrażają swoje opinie na temat poszczególnych modeli. Warto odwiedzić tę stronę przed zakupem.

Użytkownicy wszystkich sieci mają podobne problemy, największy z nich to prędkość przesyłania danych związana w tym wypadku przede wszystkim z zasięgiem. Pojęcie zasięgu jest tutaj trochę skomplikowane. Dokładnie chodzi o zasięg określonej technologii przesyłania danych (GPRS, EDGE, 3G, HSDPA). Każda z technologii odpowiada określonej prędkości przesyłania danych. Najbardziej dostępna jest technologia GPRS, która w wypadku Orange, według ich mapy zasięgu, pokrywa 99,48 proc. kraju. Następna to EDGE, później 3G i na końcu HSDPA. Ostatnia teoretycznie umożliwia uzyskanie prędkości przesyłania danych 7,2 Mb/s.Technologia ta dostępna jest jednak tylko w największych aglomeracjach (np. Warszawa, Trójmiasto). Co więcej, w regulaminie oferty bezprzewodowego Internetu w sieci Orange (Orange Free) napisano, że maksymalna prędkość 7,2 Mb/s możliwa jest do uzyskania przy idealnych (laboratoryjnych) warunkach. A zatem osoby mieszkające na wsiach oddalonych od miast mogą liczyć tylko na dwie najwolniejsze technologie. W wypadku sieci Plus maksymalna prędkość przesyłania danych przy wykorzystaniu technologii EDGE wynosi 236,8 kb/s. Technologia GRPS jest znacznie wolniejsza – 53,6 kb/s. Prędkość uzyskiwana w technologii GPRS jest zbliżona do tej osiąganej w tradycyjnych wiekowych modemach i połączeniach typu dial-up.

Jest kilka innych czynników, które wpływają bezpośrednio na jakość połączenia z globalną siecią. Sygnał odbierany przez modem zainstalowany w komputerze pochodzi z tzw. stacji nadawczej. Jakość połączenia zależy od siły tego sygnału, obciążenia stacji, warunków atmosferycznych i różnych naturalnych przeszkód (wysokie drzewa).

Warto wspomnieć również o limitach. W reklamach poszczególnych ofert często widnieje napis: „stała opłata miesięczna niezależna od ilości wysłanych lub odebranych danych” – co sugeruje brak jakichkolwiek limitów. Większość myśli: płacę określoną kwotę i mogę korzystać do woli. Niestety, tak nie jest – sytuację psują limity. Po przekroczeniu określonej ilości pobranych danych usługodawca zmniejsza prędkość połączenia z Internetem… i to drastycznie. Poszczególne oferty mają różne określone limity. Oczywiście im więcej się płaci, tym limit większy. Przykładowo limit 1 GB odebranych danych nie musi stanowić problemu, jeśli z Internetu korzysta się tylko do czytania stron. Łatwo sobie wyobrazić jednak sytuację, w której dwie osoby chcą wymienić się zdjęciami czy filmami nakręconymi aparatem fotograficznym i aby to zrobić, korzystają z Internetu. Wówczas bardzo szybko zostanie przekroczony 1 GB.

Jak widać, ograniczeń jest dużo, nie znaczy to jednak, że używanie tego typu połączenia z Internetem nie ma sensu. Każdy przypadek jest inny, a niekiedy Internet oferowany przez operatorów komórkowych to jedyne rozwiązanie. Zanim się podejmie decyzję, warto przejrzeć mapki zasięgu dostępne na stronach internetowych wszystkich trzech operatorów (zdecydowanie najlepszą, czyli najdokładniejszą, ma Plus) i zaplanować, do czego przede wszystkim ma służyć połączenie z Internetem.

Każdy z operatorów oferuje bezprzewodowy, abonamentowy dostęp do Internetu (Orange Free, iPlus, blueconnect). Od niedawna w ofertach tych firm pojawiła się również możliwość dostępu do Internetu bez konieczności płacenia abonamentu – taki Internet na kartę (iPlus simdata, Orange Free na kartę). Ponadto sieć Orange proponuje stały dostęp (przewodowy) do Internetu szerokopasmowego bazujący na strukturze TP SA. Jest to Orange Freedom. Aby móc skorzystać z tej usługi, trzeba mieć telefon w TP SA, poza tym linia telefoniczna musi spełniać pewne wymagania techniczne. Wszelkie wątpliwości można rozwiać, odwiedzając stronę internetową sieci Orange, na której można sprawdzić, czy dana linia telefoniczna spełnia wszelkie wymogi.

Źródło: "Farmer" 12/2008

Podobał się artykuł? Podziel się!