„Wiosna. Ileż w tym słowie brzmi radości” – pisał Piotr Greniuk w kwietniowym numerze „Przysposobienia Rolniczego” z 1935 r. „Hej! Zawiesna ci to idzie (...) polami (...) tęsknie czekających na pługi i ziarno i to (...) powietrze nabrzmiałe tym wszystkim, co wnetki się stanie zielenią, kwiatem i kłosem pełnym. Hej! Zawiesna ci to idzie!” A z nią wiosenne prace w polu, a w gospodarstwie domowym wielkie sprzątanie po zimie, które zwykle zbiegało się z Wielkanocą. „Jak gdyby na powitanie tego Wielkanocnego Święta otwieramy szeroko okna i drzwi, jak najstaranniej uprzątając dom cały i upiększając go, aby po szarych, zimowych dniach stał się piękny i jasny. Jest to zadanie dziewcząt i gospodyń” – pisała Helena Byczyńska-Tyszkowa. A Piotr Greniuk przypominał młodym rolnikom wielkanocne zwyczaje i związane z nimi wierzenia. „W kwietną niedzielę zwaną Palmową święcono w kościołach pęki wierzbowych gałązek, przybrane kwiatami, barwinkiem lub widłakiem, wiechami trzciny”. Świąteczne palmy zatknięte za obrazami w izbie pozostawały tam przez cały rok, chroniąc domowników od różnych nieszczęść. A gospodarz uderzał święconą palmą „bydło wypędzane na pierwszą ruń wiosenną (...), co miało je chronić przed zachorzeniem”.

Wiele wierzeń było także związanych ze „święconem”. „Święcona sól, chrzan, skorupki jaj miały w sobie jakąś moc czarowną i tak: chrzan włożony w zapole stodoły pod snopy zboża – zabezpieczał je przed myszami, skorupy z jaj wielkanocnych wyrzucone na rozsadnik – chroniły kapustę przed liszkami...”

Do wielkanocnej tradycji należało również robienie przez młode gospodynie pisanek, krasek, malowanek i byczków. Dawano je jako prezenty dla chrześniaków, chodzących z kogutkiem lub z maikiem lub jako wykup przy dyngusie. Były także ozdobą świątecznego stołu, który na Wielkanoc „niech będzie nakryty białym obrusem, czy ozdobioną mereżkami serwetą, ubrany zielonym widłakiem i borówkami, (...) zastawiony smakowitym jadłem, specjalnie na święta przygotowanym przez gospodynie.

Wielkanocne specjały
Oto wybrane z wielkanocnego numeru „Przysposobienia Rolniczego” przepisy na świąteczne specjały, które „w smaku są doskonałe i łatwo się udają”.

Baby drożdżowe
2 funty (96 dag) mąki, 5 dag drożdży, 1/2 kwarty (1/2 l) mleka, 15 żółtek ubitych z 1 szklanką cukru, masła klarowanego niecałą szklankę, 1/2 laseczki wanilji utartej z łyżką cukru, łyżka drobno usiekanej skórki pomarańczowej lub cytrynowej. Kwaterką (1/4 l) mleka zaparzyć 3 łyżki, a gdy przestygnie wlać resztę mleka rozrobionego z drożdżami, następnie, gdy się dobrze ruszy, lać po trochu ubite żółtka rozmieszane z masłem (masło powinno być ciepłe). Z tej porcji wychodzą 2 babki średniej wielkości. Mąka musi być sucha i niezbyt zimna. Ciasto należy wyrabiać godzinę i od razu po wyrobieniu nakładać w formy. Gdy baby dobrze wyrosną, wstawić do pieca na godzinę.

Mazurek z cynamonem
Wziąć tyle mąki, ile zaważy 9 jaj. Żółtka utrzeć z 1 i 1/2 szklanki cukru, gdy zbieleją ubić pianę z białek i zmieszać razem. Dodać pół szklanki rodzynek bez pestek, wanilii i skórki pomarańczowej dla zapachu albo, jeżeli kto woli, to pół łyżeczki tłuczonych goździków i łyżeczkę cynamonu (wtedy mazurek będzie miał kolor szary i ostrzejszy smak). Na ostatku sypać mąkę przez sito, mieszając delikatnie, po czym wyłożyć na blachę i piec pół godziny w piecu średnio gorącym. Można dodać dobrą garść całych migdałów, nie obieranych ze skórki, a będzie jeszcze smaczniejszy.

Sos chrzanowy
3 grube korzonki chrzanu utrzeć na tarce. Zasmażyć w rondelku pół łyżki masła, byle nie zrumienić, włożyć chrzan, dodać szczyptę soli i pół łyżeczki od herbaty cukru, postawić na wolnym ogniu, uważając, aby chrzan tylko dobrze się sparzył, po czym dodać 2 szklanki gęstej śmietany i gotować, ciągle mieszając, aż sos będzie dość gęsty. Na ostatku dodać pół łyżki octu, jeszcze raz zagotować i ostudzić. Podawać do zimnych mięs lub jaj na twardo. Można go robić bez octu.

Sos do zimnych mięs
Ugotować 5 jaj na twardo, gdy ostygną wyjąć żółtka i przetrzeć przez sitko z 1 i 1/2 łyżki oliwy, dodać 2 łyżki mocnej musztardy, szklankę kwaśnej śmietany, 3 orzechy włoskie utłuczone w moździerzu, cukru pół łyżeczki, soli do smaku i łyżkę drobno usiekanych marynowanych grzybków lub korniszonów (można i bez nich). Wymieszać to wszystko dobrze i zostawić na 2 godziny.

Źródło "Farmer" 07/2006