Czesław Siekierski opublikował na swojej stronie pytanie zadane Komisji Europejskiej, wraz z oficjalną odpowiedzią, której udzielił w imieniu KE Phil Hogan, komisarz ds. rolnictwa.

Siekierski przypomniał główne obawy Europejczyków związane z rolnictwem – upadek małych gospodarstw i drastyczne obniżenie standardów jakościowych żywności. Czesław Siekierski zadał więc Komisarzowi Hoganowi pytanie, czy – w świetle dostępnej Komisji Europejskiej wiedzy – wejście w życie umowy CETA będzie miało negatywny wpływ na małe gospodarstwa rolne w Unii Europejskiej i jeśli tak, to jakim zakresie? Czy CETA doprowadzi do otwarcia rynku europejskiego na żywność genetycznie modyfikowaną z Kanady? I wreszcie – czy  ta umowa handlowa obniży standardy jakościowe żywności na rynku europejskim?

Odpowiedź za może zaniepokoić. Hogan odpisał bowiem, że przy ocenie skutków umów handlowych, w tym CETA, unijny sektor rolnictwa traktuje się jako całość, a zastosowana metoda nie pozwala na określenie wpływu tych umów na małe gospodarstwa rolne.

Ochrona produktów wrażliwych

Hogan zaznaczył, że UE zachowa jednak pewne kroki ostrożności. „Na podstawie tych umów Unia nie przyznaje pełnego dostępu do unijnego rynku produktów wrażliwych, takich jak wołowina i wieprzowina” – napisał komisarz.

Mimo wielu obaw konsumentów, komisja wciąż twierdzi, że CETA otworzy znaczne możliwości pod względem dostępu do rynku dla szeregu unijnych branż, takich jak branża mleczarska i branża trzody chlewnej, a to z kolei ma przynieść korzyści zarówno unijnym gospodarstwom, małym, jak i dużym. CETA ma też przyczynić się również do zwiększenia ochrony tzw. oznaczeń geograficznych na terytorium Kanady, a to w efekcie ma zwiększyć szanse eksportowe europejskich producentów takich towarów.

Tu trzeba jednak zaznaczyć, że na tej liście produktów chronionych nie znalazły się żadne produkty polskie, jak rogal świętomarciński, bryndza, czy miód wrzosowy.

CETA nie wpłynie na GMO?

Komentując sytuację GMO, Komisarz Hogan podkreślił, że CETA nie będzie miała żadnego wpływu na dotychczasowe ustawodawstwo UE. „Organizmy zmodyfikowane genetycznie i wytworzona z nich genetycznie zmodyfikowana żywność, które obecnie przed dopuszczeniem ich do obrotu w UE muszą zostać zatwierdzone przez Komisję w drodze decyzji w oparciu o wnikliwą naukową ocenę ryzyka, będą nadal podlegały temu zatwierdzeniu. Ponadto produkty te będą wciąż podlegały szczególnym unijnym wymogom w zakresie identyfikowalności i etykietowania organizmów zmodyfikowanych genetycznie” – napisał komisarz.

Podobnie, CENA ma nie wywierać wpływu na normy jakości żywności w UE, gdyż „umowa ta nie będzie regulować publicznych lub prywatnych norm jakości”.