PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Komu tysiąc hektarów czarnoziemów na Ukrainie?

Na Ukrainę zwykliśmy spoglądać z zazdrością - jako na potentata w produkcji rolnej, z którym ani areałem upraw, ani tym bardziej jakością gleb równać się nie sposób. Okazuje się jednak, że polscy rolnicy z powodzeniem mogą powiększać swoje areały o ukraińskie czarnoziemy.



Tak przynajmniej twierdzi Vladyslav Ivanov, prawnik biznesowy i właściciel firmy konsultingowej „Legat” w Warszawie, Kijowie i Odessie, która zajmuje się kojarzeniem partnerów biznesowych na Ukrainie i w krajach UE, także w branży rolnej. Firma oferuje również polskim podmiotom m.in. możliwość użytkowania niemal dowolnego areału gruntów uprawnych we wskazanym regionie Ukrainy.

-Wolny obrót handlowy ziemią rolniczą na Ukrainie jest wciąż niemożliwy. Rząd z roku na rok przedłuża obowiązujące zakazy – przyznaje Vladyslav Ivanov.-Po restrukturyzacji państwowych gospodarstw rolnych znaczna część gruntów znalazła się jednak w rękach byłych pracowników dawnych PGR. Otrzymali oni działki wynoszące od 3 do 6 ha, których nie mogą sprzedawać na wolnym rynku, ale mogą je wydzierżawiać. Właśnie takie grunty możemy zaproponować polskim rolnikom, czy firmom rolnym. W ofercie mamy areały od 0,5 tys. do 15 tys. hektarów, ale mogą to być również mniejsze gospodarstwa. Co warto zaznaczyć, mogą to być pola w obrębie jednej czy dwóch wsi.

Jak wyjaśnia nasz rozmówca, zainteresowany inwestor nie może oczywiście nabyć tej ziemi na własność. Przedmiotem oferty jest przejęcie prawa korzystania i prawa pracy na danym obszarze gruntów rolnych. Taka formuła jest bowiem usankcjonowania w ukraińskim prawie i powszechnie stosowana. Są jednak różne sposoby dochodzenia do przejęcia tego prawa.

-Zainteresowany inwestor może założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością na Ukrainie i jako rodzimy podmiot gospodarczy poszukać działek do dzierżawy, podpisać umowy z właścicielami i zacząć je użytkować. My możemy mu pomóc w znalezieniu i sformowaniu wymaganego areału. To jednak rozwiązanie dość czasochłonne i trudniejsze do realizacji, ponieważ takie działki użytkowane indywidualnie przez właścicieli stanowią jedynie do 10 proc. dostępnych gruntów rolnych – tłumaczy Vladyslav Ivanov.-Szybszym i mniej ryzykownym rozwiązaniem jest wykup udziałów w działającej spółce ukraińskiej, która już wydzierżawiła grunty u właścicieli. Za prawo użytkowania 1 ha ziemi, znajdującego się w dyspozycji takiej spółki, zapłacić trzeba od 250 do 1200 dolarów za cały okres obowiązywania umowy dzierżawy. Cena zależy przede wszystkim od tego, kiedy upływa termin zawartych umów dzierżawy, ale również regionu i klasy gleb. Zaletą takiej transakcji jest fakt, że równocześnie nabywamy sprawdzony model biznesowy takiej spółki: pracowników, maszyny, kooperantów i usługodawców.

-Nasza kancelaria dokładnie prześwietla taką spółkę, sprawdza jaką się cieszy opinią w środowisku biznesowym, jaką ma kondycję finansową, analizujemy jej zobowiązania. Badamy również otoczenie spółki i jej model działania, oraz sprawdzamy, jak odnoszą się do niej właściciele wydzierżawionych działek. W ten sposób maksymalnie niwelujemy ryzyko inwestora - zapewnia adwokat.

Umowy dzierżawy są na Ukrainie zawierane zazwyczaj na 5-10 lat. W przypadku najlepszych gleb średnia stawka za 1 ha to 800 dolarów za cały okres dzierżawy, czyli np. 10 lat korzystania z gruntu. Dla przykładu - przy areale 1.000 ha wykup udziałów i prawa użytkowania ziemi będzie nas kosztował 800 tys. dolarów, czyli 2,8 mln zł. Ale przy 10-letniej umowie dzierżawy będzie to z kolei jedynie 280 tys. zł rocznie. Z oficjalnych danych wynika, że Ukraińcy zbierają dziś średnio 4t pszenicy z 1ha. Przy wspomnianym areale daje nam to 4 tys. ton ziarna. Przy obecnej stawce 650 zł/t daje nam to 2,6 mln zł. Odliczając koszt dzierżawy pozostaje 2,32 mln zł. Od tej sumy odliczyć trzeba rzecz jasna koszty produkcji, ale kwota i tak może pobudzić wyobraźnię każdego rolnika...

-Koszty produkcji rolniczej na Ukrainie są dużo niższe niż w Polsce, bo tańsze jest paliwo, energia, środki do produkcji, czy usługi. A minimalna pensja pracownika to w przeliczeniu na złotówki tylko 510 zł miesięcznie – zauważa szef firmy „Legat”. Ze zbytem płodów nie ma najmniejszych problemów. Cała produkcja rolnicza jest z wyprzedzeniem kontraktowana przez działające na ukraińskim rynku międzynarodowe firmy. Wiele z nich bez problemu zaliczkuje umowy. Nasiona, nawozy czy środki ochrony roślin również bez problemu można u dostawców otrzymać na poczet dochodów z przyszłych zbiorów. My z kolei mamy wielu partnerów, wśród których są dystrybutorzy maszyn i urządzeń rolniczych, czy firmy świadczące usługi rolnicze, więc oferujemy pomoc w tym zakresie.

Pozostaje jednak pewna zasadnicza wątpliwość – wszak na Ukrainie wciąż trwa wojna. Inwestowanie w kraju ogarniętym wojną wydaje się krokiem mocno ryzykownym…
-Wojna nie dotyka biznesu, na Ukrainie toczy się normalne życie, przeżywamy boom budowlany i inwestycyjny. W przypadku rolnictwa inwestycje obarczone są najmniejszym ryzykiem, bo najszybciej się zwracają – przekonuje nasz rozmówca.- W gronie moich klientów są już Niemcy i Holendrzy, którzy zdecydowali się na transakcje obejmujące po kilkadziesiąt tysięcy hektarów gruntów. W ich przypadku największym wyzwaniem są bariera odległości i różnice mentalne. W przypadku Polaków żadna z tych przeszkód nie istnieje.

-Pod naciskiem Banku Światowego ukraiński rząd w końcu będzie musiał uwolnić obrót ziemią rolną. A właściciele ukraińskich spółek będą mogli legalnie nabywać ziemię, którą teraz mogą jedynie dzierżawić – dodaje Vladyslav Ivanov. -Dziś szacuje się, że średnia cena 1 ha ziemi mieścić się będzie w granicach 1500-2000 dolarów. Biorąc pod uwagę ceny ziemi rolnej w UE to niepowtarzalna okazja.


Więcej na ten temat w obszernym wywiadzie, który znajdzie się w najbliższym wydaniu miesięcznika Farmer.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (10)

  • Onufry 2018-05-23 10:42:07
    Facet zacznij lepiej reformować swój kraj z korupcji i mafijnych układów, (tak jak my to robimy), a nie przyszłych kolonizatorów szukasz. Jak już uprawiać tak żyznej ziemi sami nie potraficie i liczycie na frajerów co nie znają trudnej historii, to nikt wam już nie pomoże. Musicie liczyć na samych siebie. Zamiast budować dobrobyt sąsiadom, weźcie się wreszcie w garść i do solidnej organicznej pracy na miejscu. A przede wszystkim za naprawę państwa się weźcie. Inaczej znowu wam kurek przykręcą i głodem ujarzmią z pomocą waszych rodzimych "bojarów".
  • bohdan 2018-05-20 19:14:45
    Przemoc rodzi przemoc.
  • Max 2018-05-20 16:07:46
    Ok nie jest tak kolorowo na tej Ukrainie. Można robić tam interesy. Ale w tym ukladzie to na pewno. Pan prawnik reprezentujący banki ziemi robi najlepszy. Chcesz robić tam interesy? Pojedź nie na dwa dni a na miesiąc mieszkaj tam zobacz realia i dopiero bierz się za uprawę. Co z ziemi jak z traktorzysta mi będziesz miał problem bo albo już gdzieś pracują albo do Pl pojechali. I tak dalej. Ja dobrze znam ten chleb. Jeśli ktoś chciałby wymienić się poglądami jak tam na prawdę jest zostaw swój email albo ja podam swój i można o tym pogadać z kimś kto ma tam ziemię już wiele lat.
    • kacper 2018-05-22 18:49:21
      kacper91@onet.pl jak możesz podzielić się szerzej ze swoimi spostrzeżeniami daj znać. głównie ciekawi mnie fakt czy próbowałes w okolicy ziem zamieszkać z ekipą z pl która by obsługiwała te ziemie, jaka mentalnosc okolicznych wobec takiego nastawienia (nie mowie o calkowitym nie zatrudnianiu ukraincow)
      • Max 2018-06-27 11:10:32
        Musi ktoś z PL tam ciągle być inaczej to się rozleci, chyba że z czasem znajdziesz odpowiedniego Ukrainca. Ale to trudne jest. To nie łatwy kawałek chleba wymaga wielkiego poświęcenia. Nie uda się tam rozkręcić firmy siedząc w Pl i czekając że samo się zrobi.
    • Olek 2018-09-24 13:43:12
      Bardzo ciekawy temat. Jeżeli pan ma możliwość niech napiszę na mojego maila(manager2@legatgroup.com). Chciałbym podyskutować.
  • Rolnik 2018-05-19 22:18:46
    Dla kazdego kto robi pieniadze i wie cos o biznesie i zwrocie inwestycji, ryzyku itp to jest taki interes ze nikt w to nie wejdzie.
    Ale ze rolnik pieniadze ma i przewaznie glowe slaba do takich interesow a snia mu sie duze obszary to czemu by go nie wydoic z kasy
  • Wojtek 2018-05-19 20:56:02
    Duże obszary, wszystko brzmi fajnie, ale biorąc pod uwagę historię to już niekoniecznie, przecież Polacy gospodarowali na tych ziemiach już kilka wieków temu i jak to wyglądało: 1648 powstanie chmielnickiego - rzeź dworów Polskich, 1768 koliszczyzna - rzeź dworów Polskich, 1943 rzeź Polaków niezależnie od wieku, pochodzenia, statusu społecznego. Obecnie korupcja, mafia i odradzający się banderyzm.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.80.177.176
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!