Dwa miesiące po pierwszej propozycji, jaka padła dla Monsanto ze strony Bayer AG i została odrzucona, niemiecka firma w ostatni czwartek podniosła swoją ofertę do 54,7 mld USD w gotówce, dając więcej o 3 USD za akcje i chce płacić za jedną 125 USD. Tym samym już następnego dnia w piątek giełda w Nowym Jorku zareagowała wzrostem o 2,3 proc. notowań Monsanto do 103,48 USD za akcje, czyli poniżej oferty Bayer AG.

Werner Baumann, prezes Bayer dąży do utworzenia firmy będącej największym na świecie dostawcą nasion roślin oraz chemikaliów i jak oznajmiło Monsanto ostatnia oferta jest ciekawsza. Propozycja czwartkowa przyszła zaledwie kilka godzin po wiadomości, że Monsanto może podpisać kontrakt z innym chemicznym gigantem, firmą BASF. Walka o Monsanto może być zatem zaciekła.

Wszystko odbywa się w dobie tzw. mega umów pomiędzy koncernami w przemyśle rolno-chemicznym i nasiennym (Dow Chemical i DuPont, Syngenta AG i China National Chemical), co prowadzić może do kontroli nad regulacjami dotyczącymi przepisów środków ochrony roślin.

Podobał się artykuł? Podziel się!